b:include data='blog' name='google-analytics'/>

piątek, 5 grudnia 2008

Aquilegia vulgaris

Orlik pospolity jest dość sympatyczną w uprawie rośliną. Bardzo lubię go za kwiaty, różne kwiaty, najpospolitsze mają charakterystyczne ostrogi i płatki w różnych odcieniach różu, fioletu, bordo, bieli, niebieskiego, są pełne odmiany, pozbawione ostróg, oraz pojedyncze o płatkach szeroko rozłożonych, również bez ostróg.
Z jednej strony ta różnorodność jest pasjonująca, orliki krzyżują się między sobą i nigdy nie wiadomo co wyrośnie z danej siewki, a takie niespodzianki dodają smaku naszemu hobby:) Z drugiej zaś, są to rośliny krótkowieczne, obficie się wysiewające, żal usuwać siewki, ale przecież nie można obsadzić orlikami całego ogrodu. No i koniecznie trzeba zbierać i wysiewać nasiona cenniejszych odmian, a gdy się ma ich więcej niż kilka to już zaczyna być kłopotliwe, nie można jednak tego zaniedbać, bo łatwo o stratę tych delikatniejszych, cenniejszych, będą one wypierane przez te żywotniejsze coraz bardziej zbliżone wyglądem do gatunku. Nie można ich zostawić bez opieki.



















































Hosta plantaginea

Gatunek funkii o zielonych, błyszczących liściach i białych kwiatach. Funkia babkowata kwitnie u mnie późno, we wrześniu, wyróżnia się tym, iż ma bardzo duże, jak na funkię, kwiaty. Byłby one bardzo ozdobne, bo nie ustępują urodą np liliom, z którymi są przecież spokrewnione, ale trwają one krótko, co widać na zdjęciu, gdyby pojedyncze kwiaty były rozwinięte przez kilka dni a nie godzin, to funkia byłaby jedną z najpiękniejszych jesiennych bylin w ogrodzie, a tak, trzeba trafić ze zwiedzaniem by ujrzeć rozwinięte kwiaty.



Muscari armeniacum 'Album'


Kwitnąca na biało i, co się często z tym wiąże, słabsza odmiana popularnego szafirka armeńskiego. Mam wrażenie, że jest zdecydowanie ciekawsza na zdjęciach niż na żywo w ogrodzie, nie rzuca się w oczy, wygląda skromnie, może w większej ilości wyglądałaby efektowniej? Choć wątpię, łodyżki kwiatowe tej odmiany nie rosną prosto, i kępy wyglądają trochę nieporządnie, jak potargane i połamane, mały chaos i bałagan, który, niestety, trochę przeszkadza.



Epimedium x versicolor 'Sulphureum'

Śliczna odmiana, kwitnąca wiosną na przełomie kwietnia i maja. Ma żółte kwiatki, które górują nad równie ozdobnymi czerwonobrązowymi, z zielonym unerwieniem, liśćmi. E. x versicolor dość szybko się rozrasta i szerzej, tworzy małe rozłogi, bryła korzeniowa nie jest tu tak bardzo zbita jak np u Epimedium x youngianum, łatwiej je dzielić i rozsadzać. Jest świetną rośliną okrywową. Dość długo zachwującą liście i szczelnie zakrywającą podłoże....i bardzo malowniczą:)








niedziela, 30 listopada 2008

Milium effusum 'Aureum'

Prosownica jest prześliczną trawą, ale ozdobną tylko przez pierwszą połowę sezonu. Ma cytrynowożółte liście, które niesamowicie ożywiają półcieniste części ogrodu. Kępy rzucają się w oczy dzięki świeżej i jasnej barwie. Niestety latem liście prawie zielenieją i ich wartość ozdobna jest praktycznie zerowa. Choć niektóre kępki byłby bardziej żółte, może to stanowisko, a może osobnicze cechy roślin. Ta odmiana ładnie się wysiewa, siewki powtarzają cechy odmiany, ale mogą być przecież nieco zróżnicowane. Pomimo tego, że daje samosiew nie jest u mnie ekspansywna i nie zachwaszcza ogrodu, siewki chyba nie są zbyt odporne i giną, może mróz, może susza? Nie wiem, bo nie pilnowałam i nie obserwowałam ich zbyt intensywnie, może w tym roku to zrobię, tym bardziej, że późną jesieną pojawiło się sporo nowych siewek.









piątek, 28 listopada 2008

Epimedium x youngianum 'Niveum'




Uwielbiam epimedia. Jak ja bardzo żałuję, że mam na razie tylko cztery taksony, marzy się kolekcja tych roślin, są ozdobne tak z kwiatów jak i z liści, lubią cień i niesamowiecie ożywiają ceniste miejsca w ogrodzie. Epimedium x youngianum jest dość niskie, rozrasta się wolniej o moich pozostałych, w maju kwitnie białymi kwiatkami, zebranymi w grona, ale niezbyt obficie w porównaniu do innych i nieco później. Młode liście mają są jasnobrązowe, zielenieją w miarę dojrzewania. Nie lubię go dzielić, ma bardzo zbitą bryłę korzeniową, lekko zdrewniałą, trzeba ją brutalnie rozcinać, bo rozerwać się nie da. Podczas rozcinania boli serducho, zawsze przetnę jakieś pąki, żal, bo na tyle wolno się rozrasta, że każdy poczęk jest dla mnie jeszcze wartościowy, no i nie zawsze wszytskie sadzonki się przyjmują.

Adiantum aleuticum 'Japonicum'

To adiantum sprzedawane jest też pod nazwą A. pedatum 'Japonicum'. Mnie ta odmiana wolno i słabo rosła, przez kilka lat nie wyrastała powyżej 20 cm, na szczęście w tym roku była już trochę wyższa, więc może uwierzę, że dorasta do literaturowych 30-40 cm. Charaktrystyczne dla niej są prześliczne młode listki, które mają dosć trudny do określenia kolor, dla mnie to łososiowy róż z brązowa nutą. W miarę dojrzewania listki zielenieją a łodyżki czernieją. Cenię adiantum za egzotyczną i delikatną urodę, wydają się być wrażliwe, ale nic mylnego. Świetnie znoszą nasze zimy i nie sparwiają zbyt wielkich problemów, wadą tej odmiany jest tylko powolny wzrost, a właściwie rozrost ;)








Ophiopohon planiscapus 'Nigrescens'

Piękna bylina, której cechą charakterystyczną i wyróżniającą są trawiaste, prawie czarne liście, ale nie tylko one są piękne. Kwiaty dość drobne, białe, różowo smugowane, zebrane w grona podobnie jak kwiaty konwalii, stąd chyba nazwa konwalnik, bo same kwiatki kształtem przypominają mi raczej puszkinie niż konwalie, ładnie kontrastują z ciemnymi listkami. Jesienią natomiast zdobią piękne owoce, wyglądajace jak grafitowe perełki. Konwalnik nie jest całkowicie odporny na mróz, ja jednak mam nadzieję, że będzie u mnie zimował :)


















Odświeżam stary post.
Minęły trzy lata, konwalnik nadal rośnie i powoli się rozrasta. Ostanie zimy nie zrobiły roślinie krzywdy, rok temu zmarzł tylko jeden odrost. W tym roku odsadziłam nawet trzy roślinki w inne miejsce. Sporo czasu musi upłynąć by z jednej rośliny utworzył się gęsty łanik czarnych liści, czekam zatem na kolejne nowe przyrosty i próbuję go w międzyczasie fotografować, co wcale nie jest łatwe jeśli obok rośnie coś o bardzo jasnych liściach w tym przypadku tiarella 'Mystic Mist'. Trochę martwi mnie to, że słabo kwitnie, mało kwiatów, mało owoców.




czwartek, 27 listopada 2008

Phyllitis scolopendrium 'Ramosa Cristata'

Odmiana z fantazyjnie rozszczepionymi końcami liści. Ma być niższa niż gatunek i niektóre odmiany, z czym się zgodzę, jest niższa i rozrasta się wolniej niż posadzona w tym samym czasie odmiana 'Muricata'. No i trzeba się przyjrzeć, żeby dostrzec roślinę na zdjęciu :)

Phyllitis scolopendrium 'Muricata'

Piękna, jak zresztą wszystkie, odmiana języcznika. Mam na razie gatunek i tylko dwie odmiany tej paproci, jest jeszcze kilka do zdobycia a potem rozmnożenia, bo w dużej grupie wyglądają zjawiskowo. Szkoda, że języczniki tak wolno się rozrastają, mnoży się je tylko przez podział i przez to trudno je dostać. Jeśli już o trudnościach mowa, to i z fotografowaniem ich mam problem, moje rosną w cieniu, dość głębokim i mam tam zdecydowanie za mało światła.

wtorek, 25 listopada 2008

Elaeagnus commutata

Równowaga w przyrodzie jest zachowana. Każda roślina ma sobie coś pięknego, to liście, to kora, to kwiaty, to owoce. Oliwnik srebrzysty ma piękne liście, piękną korę, piękne owoce, co prawda niezbyt rzucające się w oczy i przepięknie pachnie, dużo zalet i jedna ogromna wada. Roślina daje odrosty, dużo odrostów, które potrafią pojawić się kilka metrów od rośliny macierzystej, jeśli ktoś ma mały ogród musi ich albo pilnować, albo nie sadzić oliwnika, trudno go zastąpić inną rośliną, bo takiego srebra u innych roślin nie spotkałam, no może jeszcze u szeferdii srebrzystej, ale nie uprawiam jej i nie wiem jak się zachowuje, czy przypadkiem też nie daje odrostów. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia, bajka :)







Corydalis elata

Kokorycz wzniesiona, byłaby jedną z piękniejszych bylin, gdyby się nie wykładała w okresie kwitnienia, mnie to denerwuje. Lubię ją za liście, które same w sobie są ozdobne, mają ładny kształt i 'świeżutki' zielony kolor z czerwonymi kropeczkami u nasady, oraz piękne niebieskie kwiaty zebrane w grona charakterystyczne dla kokoryczy. Na razie sprawuje się u mnie świetnie, wystarczy jej lekka przepuszczalna, wilgotna gleba, cień i dobrze się czuje w takich warunkach. Na zdjęciu pędy kwiatowe poprzerastały gałęzie grabu Carpinus betulus 'Variegata', w tym roku obcięłam te gałązki i już nie są podoporą dla pędów kokoryczy...no cóż, ogród aż tak wielki nie jest, a pod grabem świetnie się czują pierwiosnki i epimedia, musiałam go troszkę podkasać, żeby wyeksponować te maluchy.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...