b:include data='blog' name='google-analytics'/>

piątek, 11 listopada 2011

Goryczka chińska ( Gentiana sino-ornata )

Uprawiałam kiedyś ten gatunek, ale bez większego powodzenia. Nie jest to najłatwiejsze zadanie. Goryczka chińska ma dość specyficzne wymagania glebowe, kwaśna gleba, próchnica i to coś co jej pasuje lub nie :) Nie toleruje suszy, a ponieważ płytko się korzeni łatwo o przesuszenie podłoża, łatwiej jest utrzymać wilgotność w cienistym miejscu, ale tam marnie rośnie i słabo kwitnie. Kiedyś przez kilka lat uprawiałam gatunek, z roku na roku jej ubywało, aż pewnego razu nie wyrosła już po zimie. W międzyczasie próbowałam szczęścia z odmianą 'Alba', ale to skończyło się szybką porażką, nie wytrzymała u mnie okrągłego roku. W ubiegłym roku zaryzykowałam i kupiłam znów, trzy goryczki. Gatunek, odmianę o pełnych kwiatach oraz odmianę białokwiatową. Na razie udało się. Co prawda mogłyby kwitnąć obficiej, ale rosną, i to nie wstecz, może tym razem się uda. Jeśli trafi się ze stanowiskiem jest to wdzięczna i szybko rozrastająca się bylina, jak na goryczkę. Choć listki jej zamierają w czasie zimy, ale często pędy, które płożą się po ziemi, ukorzeniają się i wypuszczają w tym miejscu nowe rośliny.  O kwiatach chyba nie ma sensu mówić, są stosunkowo duże jak na niziutką płożącą bylinę i po prostu przepiękne, a w październiku gdy niewiele roślin już kwitnie zasługują na miano ogrodowych klejnotów :)










3 komentarze:

  1. Piękne masz te goryczki, u mnie rosły wstecz, w końcu marne resztki trafiły do mieleńskiego ogrodu, tam jakoś lepiej rosną.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje zginęły po roku, czego do dziś żałuję, ale po prostu nie mam warunków :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Co tu dużo mówić, trzeba z nimi trafić...Piękne są.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...