b:include data='blog' name='google-analytics'/>

sobota, 26 listopada 2011

Kora drzew


Wartość ozdobna drzew to głównie pokrój, kształt liści, kolor, jesienne przebarwienie. Na korę zwracamy uwagę rzadziej. Są jednak gatunki i odmiany, których kora oprócz ochronnej roli spełnia inną, zdobi i to w bardzo wyraźny sposób. Nie trzeba długo się przyglądać drzewu, by zachwycić się jej urodą. Teraz, zimą właśnie ona zaczyna grać pierwsze skrzypce. Czasem przy wyborze drzewa do ogrodu warto kierować się tym kryterium, szczególnie jeśli ma ono rosnąć jako soliter. Mamy taki klimat a nie inny i przez pół roku podziwiamy jedynie nagie gałęzie, większość mijamy nie zauważając ich, bo są mało ciekawe. Nie wszystkie jednak. Takie solitery na trawniku na pewno nie zostałyby niezauważone i wielka szkoda, że nie są zbyt popularne.

Betula utilis 'Doorenbos'
Brzoza pożyteczna. Średniej wielkości drzewko dorastające do 10 m o pięknej białej, łuszczącej się dużymi płatami korze.




Betula dahurica (B.davurica)
Kora tej brzózki łuszczy się dla odmiany bardzo silnie. Z wierzchu to głównie zszarzała biel a spód to intensywny brąz, z kolei młoda odsłonięta kora to apetyczna kawa z mlekiem. Uwielbiam gdy niskie zimowe słońce malowniczo podświetla te płaty. Warto o tym pamiętać przy sadzeniu i wyborze miejsca, by móc często cieszyć się tym efektem.







Betula pendula 'Crispa'
Przy wybieraniu tej brzozy zrobiłam małą wyliczankę ponieważ ma kilka nazw np. Betula lacinata, Betula pendula 'Dalearica', wybrałam tę, którą proponuje ZSP. Jak zwał tak zwał, ale jedno wiem, ma inną korę niż nasza Betula pendula czyli najpopularniejsza brzoza brodawkowata. Kora jest jaśniejsza, łuszczy się drobniutkimi, delikatnymi płatkami jest przez to, moim zdaniem, dużo bardziej ozdobna. Rośnie też wolniej, przynajmniej ja mam takie wrażenie...i chyba krzywo ;).

Betula pendula 'Purpurea'
Czerwonolistna odmiana  naszej rodzimej brzozy. Każdy ją zna. 'Purpurea' ma, jak nazwa wskazuje, czerwonawe listki a jej kora, nieco inny czerwonawo-brązowy odcień, ale nie jest to szalenie rzucająca się w oczy różnica. Gdyby nie podkładka nie zauważyłabym jej.




Liquidambar styraciflua
Kora ambrowca amerykańskiego nie jest już tak spektakularna.  Brodawkowate narośla na niej są raczej ciekawostką niż powalającą na kolana ozdobą, ale pokazać je trzeba, tym bardziej, że nie jest to wysokie drzewo, ma ładny pokrój, pięknie przebarwia się jesienią, kupić można nie tylko gatunek, ale i odmiany o kolorowych liściach, warto go posadzić. Nie jest do końca odporny na mróz, lecz na Żuławach rośnie od kilku lat i nic złego z nim się nie dzieje, zatem nie jest z tym tak źle.



Acer davidii ssp. grosseri 
Przepiękny klon z przepiękną korą. Pochodzi z Dalekiego Wschodu i nie jest jeszcze zbyt popularny u nas. A szkoda, bo rośnie szybko, ładnie i jest odporny na mróz.  Kora jak widać bajecznie piękna, paskowana a do tego zmienia barwy, czerwienieje zimą.



Acer pensylvanicum
Kolejny klon należący do grupy tzw. wężowych, pochodzący dla odmiany, z Ameryki Płn. Korę ma podobną do opisywanego wyżej, ale delikatniej paskowaną, rysunek jest mniej wyraźny i niestety, na starszych pędach się zaciera. Jak widać szybciej wybarwia się na zimę, pod koniec października jest już zaczerwieniony. Nie rośnie też zbyt dobrze i jest bardziej wymagający, albo ja nie trafiłam ze stanowiskiem dla niego.






Platanus × hispanica
Na życzenie platan :) Oczywiście powinien znaleźć się tu od razu, ale mój jest młodym drzewem i jeszcze nie pokazał na co go stać. Kora już zaczyna odpadać, więc może już niedługo będę mogła na co dzień oglądać ten charakterystycznie plamisty pień wyglądający jak wojskowe moro. Nie wiem tylko, czy mój przypadkiem nie choruje, z jednej strony jest ok, ale z drugiej ... nie wiem czy to przypadkiem nie choroba, chyba kora w ten sposób nie powinna schodzić, wygląda to jak zabliźniająca się wielka rana i ciągnie od dołu do góry, przez cały pień. Może to zabliźniające się pęknięcie po mrozach, nie wiem.






7 komentarzy:

  1. Z brzóz najbardziej kora brzozy pożytecznej mi się podoba, a klonów pierwsze miejsce przyznałabym korze Acer davidii ssp. grosseri. Oba drzewa widziałam na własne oczy, rzeczywiście ta kora jest bardzo efektowna.
    Pozdrawiam, miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na własne oczy...w OB we Wrocławiu? :)
    Tam obok pożytecznej rośnie duża pendula 'Crispa', czy dobrze pamiętam? Ale fakt pożyteczna bije na głowę wszystkie, jest z daleka efektowna.
    A jeśli już mowa o strzępiastych korach, to klon cynamonowy jest przecudny i umieściłabym go w jednym szeregu z tą brzozą. Mój na razie się nie łuszczy i zaczynam powoli podejrzewać, że to chyba nie ten gatunek :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ano we Wrocławiu :)
    Brzozę pożyteczną podziwialiśmy zawsze na samym końcu. Zdaje się, że zbieraliście wtedy rozmaite nasiona, masz coś z tego?

    OdpowiedzUsuń
  4. O platany proszę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesiu ja niestety nic nie mam z tych nasion. Nie lubię siać i nic z nimi nie zrobiłam :(

    Gaju trzeba te platany mieć pod ręką, nie wiem gdzie rosną dorosłe, ale młodego mam, kora zaczyna mu się łuszczyć, jutro postaram się zrobić zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z ciekawych brzóz polecam
    http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=18&t=29972&start=98

    http://www.drzewa.com.pl/215-brzoza-czarna-shiloh-splash.html

    Moim "patentem" na kolekcję roślinną bez efektu pstrokacizny są nasadzenia strukturalne właśnie z brzóz użytecznych i ich odmian, posadzonych w kępach po kilka drzew w jednym miejscu. Potęguje to efekt białej kory. Wsród takiej białej kory piorunująco wyglądają różaneczniki i azalie, trzmielina oskrzydlona jesienią, najciemniejszy pigwowiec Nicoline. W półcieniu dobrze prezentuje się dywan z barwinka Ilumination, Sebastian, Reticulata. Prawie wszystko można wtedy sadzić, a mimo to jest harmonia i brak przytłoczenia zgromadzonymi roślinami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na te dwie brzozy będę polować, nie wiem czy uda się je dostać, ale są na liście chcianych, już tak wstępnie przeglądałam oferty szkólek, szczególnie pod kątem czarnej.
    Kępa pożytecznych musi wyglądać zjawiskowo, zimozielone różaneczniki wśród nich jeszcze bardziej, ale ja już na takie nasadzenia nie mam miejsca :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...