Kokorycz pusta czasem jest mylona z opisaną niżej kokoryczą pełną. Choć gdy porówna się te dwie rośliny różnica jest bardzo wyraźna. Opisywana w tym poście różni się od poprzedniczki pokrojem i wzrostem. Jest wyższa i ma zdecydowanie luźniejszy pokrój. Jest to nasza rodzima bylina, rośnie głównie w bukowych lasach. Tworzy mieszańce z kokoryczą pełną, więc właściwie nie wiem czy mam w ogrodzie czyste gatunki czy może niektóre są mieszańcami. Tak czy inaczej są urodziwe, również szybko zanikają po przekwitnieniu, nie szpecąc ogrodu zasychającymi w nieskończoność liśćmi. W moim ogrodzie, tak jak i w naturze rosną egzemplarze o kwiatach purpurowych i białych, ładnie kontrastujących z cimnopurpurowymi przysadkami. Na razie wysiewa się słabo, a szkoda, bo liczę na inne odcienie kwiatów.
czwartek, 15 kwietnia 2010
Corydalis solida
O kokoryczy pełnej pisałam rok temu, tutaj można przeczytać o jej zaletach. Tylko zaletach, wad praktycznie nie ma :) Dzisiaj wyglądały tak:
niedziela, 4 kwietnia 2010
wtorek, 30 marca 2010
środa, 24 marca 2010
niedziela, 27 grudnia 2009
Ulmus glabra 'Lutescens'
Uwielbiam, co chyba po lekturze bloga widać, wszelkie odmiany o kolorowych liściach. Na drzewa zaczyna powoli brakować miejsca w ogrodzie ale jeszcze kilka z nich postaram się gdzieś upchnąć. Czasem po zakupie niektórych jestem zawiedziona, niestety wiele z nich traci, w trakcie sezonu, swe efektowne barwy, wiele się przypala. Na szczęście, w przypadku tej odmiany, tak się nie dzieje. Przekonałam się w tym roku, że dość duże liście zachowują swą żółtą barwę przez cały okres wegetacyjny i co najważniejsze są całkowicie odporne na nadmierne nasłonecznienie. Nie trzeba szukać dla tego drzewa półcienia, można posadzić je w pełnym słońcu i cieszyć się pięknym widokiem, na duży efekt nie będzie trzeba czekać zbyt długo, szybko rośnie. A tak wyglądał pod koniec sierpnia:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































