b:include data='blog' name='google-analytics'/>

sobota, 25 kwietnia 2009

Acer campestre 'Carnival'

Dla mnie to najatrakcyjniejsza odmiana klona polnego. Śliczne liście z bardzo szerokim białym brzegiem rzucają się w oczy z daleka, szczególnie gdy rośnie np. tak jak u mnie, przed dość wysokim żywopłotem bukowym czyli na ciemnym jednolitym tle. Nie jest to roślina idealna, ma kilka wad, liście się nieco przypalają, mała ilość chlorofilu niestety, niektóre są zupełnie białe, no i przyczepiam się do pokroju, jest dziwny i nie do końca wiem jak całość powinna wyglądać. Cóż ideałów nie ma... W tej chwili listki jeszcze nie rzucają się mocno w oczy, delikatne, rozwijające się, zaróżowione, ale fotografować jest co :)






Tak wygląda pod koniec lipca.

Symphoricarpos x chenaultii 'Brain de Soleil'

Mało znana odmiana, niewiele da się o niej poczytać. Ja też niewiele napiszę, bo kupiłam ją w ubiegłym roku, cóż...pozostaje ją obserwować i notować czy to w głowie, czy tutaj, spostrzeżenia. Na razie zapowiada się świetnie. Kupiłam ją pod koniec lipca. Listki były żółte, nieprzypalone, a to ważne, bo przypalenia to największa wada żółtolistnych roślin, posadziłam ją w półcieniu, zzieleniała tam trochę, ale niezupełnie. Jasne liście, najmłodsze lekko pomarańczowe, świetnie kontrastowały z brązową, wpadającą na młodych przyrostach, w czerwień korą.
Jak widać zachwyca już od wczesnej wiosny, świetnie przezimowała i wspaniale ożywia miejsce w którym rośnie.

Anemonella thalictroides f. rosea

Nie wiem czy moja anemonella kwitnąca na różowo to odmiana czy forma botaniczna, w sieci można spotkać dwa rodzaje zapisu, ja stawiam na ten drugi. Ten gatunek jest spokrewniony z zawilcami i przylaszczkami i niestety tak jak w przypadku tamtych również wyhodowano kilka przepięknych odmian o kwiatach białych, różowych, zielonkawych, różnie wypełnionych. Cóż, te odmiany to na razie obiekt moich westchnień, osiągalne, bo można je kupić w szkółkach za zachodnią granicą, są dość drogie, ale nie tak ekstremalnie jak np przylaszczki. Podoba mi się ich zwiewna, wręcz eteryczna uroda, to rośliny runa leśnego, więc przepuszczalna, próchniczna gleba i ocienione stanowisko to dla nich odpowiednie miejsce a ja takich miejsc mam dużo.

czwartek, 23 kwietnia 2009

Brunnera macrophylla 'Betty Bowring'

Białokwiatowa odmiana brunnery, nazywana czasem 'Alba', ładna, fajnie uzupełnia się z odmianami kwitnącymi na niebiesko. Dobrze rośnie, choć rozrosła mi się wolniej niż posadzona w tym samym czasie 'Hadspen Cream'. Myślę, że będzie bardziej ozdobna w przyszłości, choć jak widać na zdjęciu jeszcze nie rozkwitła pełną parą, za rok będą ładniejsze zdjęcia :)


Syringa vulgaris 'Aucubaefolia'

Może to jeszcze troszkę za wcześnie by opisywać bzy ale 'Aucubaefolia' już w tej chwili wygląda ładnie i jak najbardziej nadaje się do fotografowania. Kwiaty jej są zwyczajne, typowe dla lilaka, liście, natomiast inne, bo zielone z żółtymi naciekami. W tej chwili kontrast nie jest duży, jasna zieleń z żółcią, w miarę jak będą dojrzewać, różnica w kolorach będzie bardziej widoczna, aczkolwiek w naturze nie tak duża jak na niektórych zdjęciach... no chyba, że zapomniałam jak wyglądał latem :)



5 maj, zaczynają rozwijać się pierwsze kwiaty, są podwójne.



16 maja

niedziela, 19 kwietnia 2009

Omphalodes verna 'Alba'

Białokwiatowa odmiana ułudki wiosennej jest nieco rzadziej spotykana. Mam wrażenie, że ma nieco ładniejszy pokrój od gatunku, jest troszkę bardziej zwarta. Poza tym nie ma wielkich wymagań. Rośnie u mnie w półcieniu, jest odporna, nie choruje, dość szczelnie okrywa podłoże, ale to dopiero po przekwitnieniu. Fajnie komponuje się z wyższymi brunnerami, kwitną w tym samym czasie.

sobota, 18 kwietnia 2009

Pulsatilla albana var. lutea

W sumie nie do końca wiem jak ją nazwać. Czasem podaję się, że to odmiana 'Lutea' czasem ssp. lutea, nie wiem która forma będzie prawidłowa. Ma ona ładniejsze kwiaty, cytrynowożółte, bez wyraźnego brudnego nalotu na zewnętrznych płatkach. Widziałam w sieci jej zdjęcia, duża kępa, dużo kwiatków, naprawdę efektowny widok, chciałabym, żeby tak wyglądała u mnie. Ja mogę pokazać fotkę pojedynczych kwiatów. Mam dwie rośliny w takim kolorze, same kwiaty są nieco inne. Jedna kwitła dwa lata temu, druga teraz. Nasiona, chcę nasion :)

Pulsatilla albana

Sasanka albańska nie jest powalającą na kolana byliną. Mam miejsce w ogrodzie, mogę ją mieć i traktuję bardziej jako ciekawostkę niż ozdobę. Co prawda na zdjęciach można się dopatrzeć jakiegoś uroku w jej kwiatkach, ale są tak małe i niepozorne, że każdy zwiedzający mój ogród przeszedłby koło nich obojętnie. Mam kilka sztuk, różnią się od siebie, mają różnie zabarwione płatki, czasem jest to kolor siny, czasem wpada w brudnawy jasny brąz, wnętrze jest jaśniejsze ale go nie widać, płatki są zawinięte mniej lub bardziej, same kwiaty zwisają bardziej lub się unoszą. Może byłby bardziej ozdobne gdyby kępy urosły większe, a kwiatki pokazały się w większej ilości. Nie trafiłam z miejscem dla nich, boję się je przesadzić, a jak na złość nie chcą mi zawiązać nasion. Nie są chyba zbyt żywotne, tak samo zresztą jak większe ogrodowe. Czas nagli, muszę je w końcu wysiać, bo je stracę.







Magnolia x loebneri 'Leonard Messel'

Magnolia Loebnera jest jedyną u mnie rosnącą magnolią, na moim kwaśnym piachu czuje się świetnie, rośnie bez problemów. Nie przepadam za magnoliami szczególnie za odmianami M. x soulangiana i właściwie nie umiem powiedzieć dlaczego. Zbyt duże, zbyt ciężkie kwiaty, nie podoba mi się ich róż, nie wiem. Przecież są piękne. Podobają mi się jedynie białe. Chciałabym jeszcze posadzić u siebie subtelniejszą magnolie gwieździstą. Opisywana ma trochę podobne kwiaty do niej, nie dziwne, że podobne, bo jest mieszańcem M. kobus z M. stellata. 'Leonard Messel' jest odporna na mróz i na razie niezawodna :)


Geranium phaeum 'Springtime'

Trudno opisać liście tej odmiany, najjaśniejsze u nasady, ciemniejące ku końcówkom, pstre, z ciemnoczerwonymi plamami w środku. Plamy są najbardziej widoczne na pierwszych wyrastających w tym roku liściach, najmłodsze prawie ich nie mają, może to słońce, może temperatura? 'Springtime' nie jest efektowny przez cały sezon jesienią wygląda jak odmiana 'Samobor', może ma nieco jaśniejsze środki listków, ale żeby to zauważyć trzeba się dokładnie przyjrzeć . W którym momencie zaczynają zanikać te charakterystyczne cechy? Nie wiem jeszcze. Mam go dopiero od jesieni, w tym roku się okaże.



Połowa maja, 'Springtime' kwitnie i wygląda już prawie jak 'Samobor'. Liście prawie 'wyprasowane' z ciemnym pierścieniem, jedynie u nasady jasne.

Iris bucharica

Mój rosnący od lat irysek bucharski, zwany po łacinie również Juno bucharica czasy świetności chwilowo ma na razie za sobą. Po kilku sezonach, ładnie przyrósł, rozsadziłam cebulki. I niestety zamiast dużej kępy zrobiło się jego mniej. Nie wiem czy to wina już wyjałowionego stanowiska, czy inne przyczyny, część cebul zginęła, potem połowę tego co zostało dopadł wirus, kolejne cebule zginęły. W tym roku mam cztery roślinki, które, odpukać, mają zdrowe liście, jedna tylko kwitnie i to jednym kwiatem. Uprawiam go tak jak zalecono w literaturze, pod południową ścianą domu, może jednak nie jest to idealne dla niego miejsce? Spróbuję się pobawić stanowiskiem, bo z jego odpornością na mróz raczej nie jest tak źle jak piszą inni.

czwartek, 16 kwietnia 2009

Pulmonaria 'Majeste'

Piękność, nic dodać nic ująć. Ma śliczne srebrzyste liście, genialnie rozwesela i rozjaśnia ponure cieniste miejsca, zdobi od wiosny do zimy, a z kolorem liści pięknie współgra kolor kwiatów, które w początkowej fazie rozwoju są różowe i powoli przechodzą we fiolet. Ładnie się wysiewa, szybko rośnie, jest żywotna. Jedna z moich ulubionych roślin :)



Pulmonaria angustifolia

Ten gatunek rośnie nieco inaczej niż większość, co prawda po kwitnieniu wypuszcza odziomkowe liście, ale nie trwają one zbyt długo, nie tworzą gęstych, ładnych kępek, roślina jest bardziej zadarniająca niż kępkowa, 'łazi' na boki, liście latem często jej zasychają i pozostaje po nich pusty placyk, ale za to nadrabia kolorem kwiatów, głębokim ciemnoniebieskim, ślicznym :)

Pulmonaria

W tym wątku opiszę zbiorczo pewne miodunki, których nie potrafię nazwać. Mam wrażenie, że są to mieszańce różnych miodunek, mają one cechy i P. obscura i P. angustifolia, są śliczne, zwarte lub nie, mają większe lub mniejsze kwiaty w różnych odcieniach różu, fioletu i niebieskiego. A przy okazji pokażę, jak różne gatunki prezentują się w grupie :)






Brunnera macrophylla 'Langtrees'

'Langtrees' jest najmniej efektowną odmianą, bardziej przypomina gatunek. Zielone listki są upstrzone srebrnymi plamkami, jeśli jest ich dużo, to widok jest dość ładny, ale na ogół pojawia się ich mało, najprawdopodobniej zależy to od stanowiska. Z tego co słyszałam i co zaobserwowałam u siebie lepiej wybarwia się w suchszym, może nawet wyjałowionym miejscu, w moim przypadku pod dużym cyprysikiem japońskim, ale za to słabo tam rośnie, słabo kwitnie i właściwie jest na granicy wymarcia. Odmiana się wysiewa, część siewek powtarza cechy, trudno ocenić czy w mniejszym czy w większym stopniu, bo może to geny a może stanowisko. W tym roku wykiełkowało dużo siewek z białymi liścieniami, pewnie tak jak w przypadku miodunki 'David Ward' zginą z braku chlorofilu.

Brunnera macrophylla 'Hadspen Cream'

'Hadspen Cream' ma zielone, żółto lub kremowo obrzeżone liście, odcień obrzeżenia zależy od fazy rozwoju, szerokość też jest zmienna. Nie mam jej długo, posadziłam ją u siebie dopiero rok temu, ale z moich obserwacji wynika, że to silnie rosnąca, żywotna odmiana. Szybko przyrasta, minął rok a mój egzemplarz już nadawałby się do rozsadzenia :)




Ta sama roślina 3 maja.

Brunnera macrophylla

Brunnery darzę taką samą sympatią jak pozostałe z rodziny Borginaceae, dlaczego tak się dzieje, opisywałam podczas 'obgadywania' żywokostów i miodunek, nie będę się już powtarzać :) Jest to kolejny długo kwitnący gatunek, ozdobny przez cały sezon wgetacyjny. Ww. i większość odmian mają niebieskie drobne kwiatki przypominające niezapominajki, dla mnie cenny kolor w ogrodzie, jest niewiele roślin wyróżniających się takim czysto niebieskim odcieniem. Kwiaty pojawiają się czasem już pod koniec marca, od razu po wyłonieniu się łodyżek z ziemi. Nie rzucają się o tej porze w oczy, ale w miarę wzrostu łodyg jest ich coraz więcej, kwiatostany są coraz luźniejsze, i zaczynają zdobić, widoczne z daleka.
Panuje opnia, że brunnery są odpornymi, pod warunkiem dobrania im odpowiedniego stanowiska, i bezobsługowymi roślinami, ja się z tym nie zgodzę, niestety mi czasem chorują i zamierają, na szczęście się wysiewają, gorzej jest z odmianami, o nie się boję zawsze, strata może być nieprzyjemna choćby dlatego, że nie należą do najtańszych.

wtorek, 14 kwietnia 2009

Primula vulgaris ‘Lilacina Plena’

Bardzo lubię pierwiosnki i mam dość sprzyjające warunki w ogrodzie by je uprawiać. Jest u mnie kilka cienistych zakątków, gdzie dość lekka ziemia nie przesycha zbyt szybko. Z odmianami P.vulgaris jest różnie. Są kapryśne, szybko się starzeją, trzeba je często rozsadzać, nie są to byliny, o których można zapomnieć i same sobie będą rosły. ‘Lilacina Plena’ jest jedną z żywotniejszych odmian i wygląda na najwcześniejszą, rośnie bujnie, rozrasta się szybko i kwitnie obficie. Co zresztą widać na zdjęciach.

Anemone nemorosa 'Robinsoniana'

Jedna z wielu odmian zawilca gajowego. 'Robinsoniana' wyróżnia się dużymi jasno-niebieskofioletowymi kwiatkami. Mam na razie tylko trzy odmiany tego gatunku, ta chyba jest najżywotniejsza i najszybciej przyrasta.




Helleborus nn

Kupiłam tego ciemiernika kilka lat temu jako H. atrorubens nie pasuje mi do tego gatunku i właściwie nigdzie nie mogę znaleźć fotki podobnego. Może to jakiś mieszaniec? Nie mam zielonego pojęcia, za dużo tych ciemierników wyhodowano. Ładny jest w każdym razie. Kwiaty są dwukolorowe, zewnętrzne płatki są ciemniejsze brudno-różowe a wewnętrzne bladoróżowe. Może zbłądzi tu jakiś znawca i miłośnik ciemierników i mi pomoże :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...