b:include data='blog' name='google-analytics'/>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciemiernik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciemiernik. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 listopada 2011

Ciemiernik cuchnący ( Helleborus foetidus )

Zima zbliża się do nas ogromnymi krokami. Po kilku nocach gdy temperatura spadała już poniżej zera zmarzły lub solidnie podmarzły prawie wszystkie byliny o sezonowych pędach, pospadały liście z drzew, coraz mniej roślin zdobi, ale na szczęście jest sporo zimozielonych bylin, które niewiele sobie robią z mrozów, do nich zalicza się właśnie ciemiernik cuchnący. W trakcie sezonu nie jest numerem 1 w ogrodzie, ale teraz doceniam jego urodę. Ma ciekawe, ciemnozielone palmowate liście, rozrasta się dość szeroko i naprawdę przyciąga o tej porze wzrok. Zapewne niektórych może przestraszyć jego nazwa, rozwieję zatem obawy. Ponoć ma nieprzyjemnie pachnące kwiaty...nie wąchałam, nigdy mi się ich zapach nie rzucił 'w nos', wiosną sprawdzę jeśli będę pamiętać, ponoć cała roślina po roztarciu pachnie nieprzyjemnie, owszem przez chwilę jakiś smrodek się zatli, ale szybko ustępuje zwyczajnemu zapachowi gniecionej zieleniny, no i nie po to sadzimy rośliny w ogrodzie by je miętolić, lub ciągle między nimi się czołgać, więc nie ma czego się bać. Ciemiernik ten jest szczególnie  cenny ze względu na małe wymagania. U mnie rośnie pod starymi świerkami i rosnącym obok orzechem włoskim. Kto ma stare świerki w ogrodzie wie, że korzenią się płytko i trudno w tej plątaninie korzeni cokolwiek posadzić, jest tam szczególnie sucho i naprawdę niewiele roślin daje sobie radę w takich warunkach, ciemiernik daje. Rośnie, kwitnie i sieje się. Dwa dni temu przesadziłam jedną kępę do donicy po pelargoniach stojącej przy wejściu do domu. Pewnie zimą w niej zmarznie, ale na razie fajnie zdobi, lepsze to niż pusta donica :)







czwartek, 20 maja 2010

Helleborus argutifolius 'Janet Starnes'

W tej chwili, to chyba najpiękniejszy z moich ogrodowych 'pstrokatków', jestem nim zauroczona. Nie do końca odporny na mróz, przemarzł tej zimy do poziomu gruntu, a nawet niżej, tak jak wszystkie moje zimozielone ciemierniki. Dobrze, że w czasie mrozów leżał śnieg, na drugi raz trzeba je jednak zabezpieczyć na zimę, żeby nie płakać wiosną.

wtorek, 14 kwietnia 2009

Helleborus nn

Kupiłam tego ciemiernika kilka lat temu jako H. atrorubens nie pasuje mi do tego gatunku i właściwie nigdzie nie mogę znaleźć fotki podobnego. Może to jakiś mieszaniec? Nie mam zielonego pojęcia, za dużo tych ciemierników wyhodowano. Ładny jest w każdym razie. Kwiaty są dwukolorowe, zewnętrzne płatki są ciemniejsze brudno-różowe a wewnętrzne bladoróżowe. Może zbłądzi tu jakiś znawca i miłośnik ciemierników i mi pomoże :)


niedziela, 8 marca 2009

Helleborus lividus 'Purple Rose'

Ciemiernik niebieskawy, to jedna z najmilszych pozimowych niespodzianek. Skusiłam się na tę roślinę, bo nie mogłam oprzeć się urodzie jego marmurkowatych, podbarwionych gdzieniegdzie na czerwono listków. O odporności na mróz poczytałam potem, cóż okazało się, że to wrażliwa roślina wytrzymująca mrozy do minus kilkunastu st., załamałam się gdy temperatura w nocy spadała do -20 st, śniegu prawie nie było, nakryłam listki gazetą i niewiele więcej mogłam zrobić. Jakież było moje zdziwienie, gdy po mrozach nie zauważyłam żadnych oznak przemarznięcia, i nadal ich nie widać, chyba jednak ten ciemiernik nie jest aż tak wrażliwy. Moja roślinka jest malutka, ma jednego pączka, ale jest tak ładna, że jest co pokazywać i jest czym się zachwycać nawet gdy nie kwitnie:) Z tego powodu należy też do roślin, które zdobią ogród przez okrągły rok. Mam nadzieję, że zawiąże mi nasiona i będę mogła porozsadzać go w kilku miejscach w ogrodzie, na pewno warto.
Co do nazwy nie jestem pewna, nie ma w sieci zbyt wiele o tej odmianie, być może na zachodzie to samo sprzedawane jest pod inną nazwą, trudno odróżnić odmiany na zdjęciach, których na dodatek nie ma zbyt wiele. Nie jestem nawet pewna, że to na 100% H. lividus, ale raczej tak.



A tak wygląda na początku maja. Listki widoczne wyżej zaczęły mu trochę zasychać, obcięłam je. Śliczna roślinka, ale myślałam, że będzie wyższa, na razie ma ok 10 cm i te bure kolorki sprawiają, że wtapia się w tło. Pewnie będzie efektowniejszy gdy się rozrośnie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...