b:include data='blog' name='google-analytics'/>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stopowiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stopowiec. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 czerwca 2012

Podophyllum delavayi

Botanicy jak zawsze mieszają, więc nie wiem czy mam Podophyllum delavayi, czy może Dysosoma delavayi. Ja się cieszę, że ją mam, bo po ostatnich zimach miałam pogrom w stopowcach. Nic mi nie przeżyło ani niby żelazny stopowiec himalajski Podophyllum emodi, ani nowość z ostatnich lat 'Spotty Dotty'. Na szczęście tu mi się udało, roślina wyrosła i będzie kwitła. Cieszy mnie to, bo niemało za nią zapłaciłam i fajnie byłoby taką ślicznotkę rozmnożyć, może się uda.
Podophyllum jak większość stopowców zachwyca wiosną, a ten gatunek wyjątkowo. Młode aksamitne liście są czerwono brązowe, szkoda, że z dnia na dzień kolor znika, ale jeszcze teraz, pomimo, że zzieleniały mają delikatne plamki. Kwiaty też są ciekawe, śliczne czerwone, tylko schowane pod listkami.









sobota, 2 maja 2009

Podophyllum emodi

Stopowiec himalajski w początkowej fazie wegetacji wygląda bardzo interesująco. Liście, szczególnie te niezakończone kwiatem, wyglądają jak zielone, brązowo nakrapiane grzyby. Z czasem niestety wzorek blednie aż listki zupełnie zzielenieją. Moje rośliny pochodzą z siewu, rosną w nieciekawym miejscu i to chyba jest przyczyną, że na pierwszego kwiatka czekałam 5 lat, a może ten gatunek tak ma. W każdym razie wreszcie jeden ze stopowców mi zakwitnie, a potem, mam nadzieję, zawiąże ślicznego, czerwonego, dość dużego owoca i znów będę mogła je sobie wysiać.... i znów czekać :)





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...