Ta kolorowa odmiana psianki słodkogórz, którą znam od lat, spotykam ją zdziczałą w mojej okolicy, pojawiła się u mnie w ubiegłym roku. Jestem ciekawa jak będzie się rozrastać. Przezimować powinna bez problemu, większą zagadką jest jej pokrój. Mam nadzieję, że ładnie się zagęści, choć w tym roku nie bardzo chciała, był to praktycznie jeden pęd z kilkoma małymi odrostami. Jeśli będzie miała ładny pokrój, to znajdzie się w grupie roślin doskonałych, które zawsze będę chciała mieć. Liście jej ślicznie zabarwione, ciemnozielone z szerokim, mocno kontrastowym brzegiem, trochę zdeformowane. Kwiaty drobne ale ładne, fioletowe płatki wywijają się odsłaniające, charakterystyczne dla psiankowatych, żółte pylniki zebrane w stożek, a potem owoce, piękne, wielkości drobnych porzeczek, czerwone. Dzięki tym cechom zdobi przez cały sezon, przyciąga uwagę dzięki liściom, kwiatom i owocom. I o to chodzi, lubię takie dynamiczne rośliny, nie nudzą się i przyciągają uwagę w każdej fazie rozwoju :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5. Rośliny o żółto- lub białozielonych liściach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5. Rośliny o żółto- lub białozielonych liściach. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 stycznia 2012
wtorek, 13 grudnia 2011
Lamium maculatum 'Beacon Silver'
Mam kilka odmian jasnoty plamistej i każdą z nich lubię za coś innego. Beacon Silver traktuję jako roślinę, do której należy druga połowa lata. Pomimo, że kwitnie wiosną, to ustępuje urodą innym gatunkom, ilość kwiatostanów nie jest powalająca, są jasnoty kwitnące obficiej, nie przepadam też za kolorem jej kwiatów. Nie przekonuje mnie ta purpura, wolę jasny róż. Po przekwitnieniu, u mnie staje się brzydka, coś tam zasycha, coś ma plamy, ale potem jest już tylko lepiej. Po krótkim spoczynku zaczyna wypuszczać nowe liście, które tworzą śliczny i rzucający się w oczy srebrzysty dywanik. Jeśli dodać, że dobrze czuje się w suchym półcieniu, to na pewno warta jest posadzenia w takim miejscu jako praktycznie bezobsługowy zadarniacz.
sobota, 3 grudnia 2011
Miscanthus oligostachyus 'Nanus Variegatus'
Miskanty znają wszyscy miłośnicy ogrodnictwa. To architektoniczne trawy, z których można skomponować ciekawe rabaty. Niektóre odmiany pięknie wyglądają jak solitery na trawniku. Możliwości jest dużo. Większość z nich jest wysoka zatem nie nadają się np. na przód rabaty. Niska kępa miskanta, pięknie kwitnąca to byłoby coś, a jeśli do tego doda się paskowane biało liście...marzenie. I tak myślałam o tej odmianie gdy pierwszy raz o niej usłyszałam. Nie musiałam długo czekać na niego, dość szybko go zdobyłam, posadziłam w półcieniu, bo wyczytałam, iż na słonecznym stanowisku niezbyt dobrze się czuje. Na początku przyrastał dość wolno, potem się, mówiąc kolokwialnie, rozbujał. Rozbujanie polega m.in na tym, że zaczyna wypuszczać odrosty, pojawiające się kilkadziesiąt cm od matecznej kępy. Trochę się tego wystraszyłam, do dzisiejszego dnia czuję w kościach walkę z rozrośniętym na kilka m kw. miskantem cukrowym, ciągle walczę z trzciną pospolitą rozłażącą w promieniu kilku metrów od miejsca posadzenia, sen z powiek spędza mi tak samo daleko wędrujący bambus, zaryzykuję tezę, że z wyrwaniem tych kłączy poradziłby sobie jedynie Pudzian, zwyczajny zjadacz chleba nie ma szans. Na szczęście nie jest tak źle z tym miskantem, kamień spadł mi z serca gdy kłącza dość łatwo wyszły ziemi i nie trzeba było wkładać nadludzkiej siły by je wyrwać, zatem pozostanie na swoim miejscu a nadmiar będę sobie systematycznie usuwała.
Jestem jednak trochę rozczarowana jego urodą. Co prawda kwitnie, ale nie są to duże kwiatostany, wychudzone, rachityczne, nie przyciągają wzroku. Tak samo liście. Ich paskowanie jest średnio efektowne a ilość pasków na liściach bardzo zróżnicowana, czasem nawet nie ma ich wcale. Roślina nie rzuca się w oczy, trzeba koło niej stanąć i dokładnie przyjrzeć się by zauważyć, że to variegatka. Jednym słowem jest to raczej ogrodowa ciekawostka i na pewno nie będzie grała u mnie pierwszych skrzypiec na rabacie, są inne ciekawsze choćby rosnąca obok hakonechloe, niewiele niższe od niego, a których dojrzałe kępy nie pozwolą przejść koło siebie obojętnie, tego miskanta można niestety łatwo przegapić podczas zwiedzania ogrodu.
Jestem jednak trochę rozczarowana jego urodą. Co prawda kwitnie, ale nie są to duże kwiatostany, wychudzone, rachityczne, nie przyciągają wzroku. Tak samo liście. Ich paskowanie jest średnio efektowne a ilość pasków na liściach bardzo zróżnicowana, czasem nawet nie ma ich wcale. Roślina nie rzuca się w oczy, trzeba koło niej stanąć i dokładnie przyjrzeć się by zauważyć, że to variegatka. Jednym słowem jest to raczej ogrodowa ciekawostka i na pewno nie będzie grała u mnie pierwszych skrzypiec na rabacie, są inne ciekawsze choćby rosnąca obok hakonechloe, niewiele niższe od niego, a których dojrzałe kępy nie pozwolą przejść koło siebie obojętnie, tego miskanta można niestety łatwo przegapić podczas zwiedzania ogrodu.
sobota, 24 września 2011
Heuchera 'Mint Julep'
Jedna z moich ulubienic. Kupiłam ją rok temu, była trochę rachityczna, podejrzana i niestety po zimie zabrakło jej sił. Jest tak piękna, że bez wahania kupiłam ją po raz drugi, musiałam :) Troszkę zmienna. Od wiosny do późnego lata, jest praktycznie żółta, żółte żyłki i bardzo jasna blaszka. Potem robi się lekko pistacjowa, a teraz żyłki na najmłodszych liściach nabierają beżowego odcienia. Lubię ją również za pokrój zwarty dzięki dość płasko rozłożonym listkom. To bardzo udana odmiana. Jest kilka podobnych do niej, ale jeszcze ich nie zdobyłam, myślę, że za rok się uda.
czwartek, 22 września 2011
Sedum erythrosticum 'Frosty Morn'
Gatunkowa nazwa tej odmiany idealnie ją opisuje. Jest to bardzo ładny rozchodnik o jasno-szaro-zielonych liściach z białą obwódką. Tę mroźną urodę psują nieco rozkwitające teraz jasnoróżowe kwiaty. Niby powinno to grać, ale mnie drażnią, wolałabym biel, która dawałaby zdecydowanie lepsze wrażenie. Mimo to całość wygląda dość subtelnie i delikatnie. Niektórym delikatność kojarzy się z kapryszeniem i tu to skojarzenie sprawdza się niestety. Frosty Morn rośnie wolno a na miejscu, w którym rozchodniki powinny czuć się dobrze, czyli susza i słońce, praktycznie odmówił współpracy. Poszedł w półcień i suszę, tam sprawował się ciut lepiej. Rok temu kilka sadzonek posadziłam w wilgotniejszym półcieniu. Tu wygląda najlepiej i najmężniej i chyba takie stanowisko będzie mu służyć.
wtorek, 20 września 2011
Rozchodnik 'Bertram Anderson' (Sedum)
Cieszyłam się gdy dostałam sadzonkę tego rozchodnika. Opis działał na wyobraźnię. Miał być moim pierwszym rozchodnikiem o purpurowych liściach, trzymających ten kolor przez sezon. Kwiaty dość ciemne karminowe, pojawiające się jesienią, to też istotny plus. Jest niski, drobny, więc miał ozdabiać skalniak późnym latem.
No cóż u mnie nie rośnie idealnie. Dość wolno przyrasta, ma cienkie, pokładające się pędy, do tego kępa prawie łysa w środku, niestety nie rzucał się zupełnie w oczy. Podczas przemeblowania sklaniaczka musiałam go wykopać i przenieść na jakiś czas w inne miejsce. Posadziłam go blisko rozchodnika kaukaskiego Variegata, został tam i okazało się, że jest to idealna para. Kolorowe liście vareigatki sa wspaniałym tłem dla liści i kwiatów Bertrama a i zapełniają pustkę między pędami. To moim zdaniem bardzo dobrana i urocza jesienna para :)
No cóż u mnie nie rośnie idealnie. Dość wolno przyrasta, ma cienkie, pokładające się pędy, do tego kępa prawie łysa w środku, niestety nie rzucał się zupełnie w oczy. Podczas przemeblowania sklaniaczka musiałam go wykopać i przenieść na jakiś czas w inne miejsce. Posadziłam go blisko rozchodnika kaukaskiego Variegata, został tam i okazało się, że jest to idealna para. Kolorowe liście vareigatki sa wspaniałym tłem dla liści i kwiatów Bertrama a i zapełniają pustkę między pędami. To moim zdaniem bardzo dobrana i urocza jesienna para :)
niedziela, 21 sierpnia 2011
czwartek, 28 lipca 2011
Turzyca Carex muskingumensis 'Oehme'
Nie jest to moja ulubiona trawa, mimo palmowatych listków, lubianego przeze mnie paskowania jest dla mnie ciut nieporządna, do tego o tej porze zasychają jej dolne liście. A może po prostu nie skomponowałam jej jeszcze tak jak trzeba. Wolałabym też żeby kontrast na blaszce liścia był większy. Z daleka nie widać, że to variegatka, blaszka jest jasnozielona, paski kremowe a przez to wszystko się zlewa w jednolitą, zwyczajnie jasną, całość, ale zdjęciu mi się podoba :)
środa, 27 lipca 2011
Dąbrówka 'Toffee Chip' (Ajuga x tenorii)
Jestem absolutnie zachwycona Chipami, szczególnie Toffee Chip i Dixie Chip. Dixie była opisywana wiosną, od tego czasu ładnie się rozrosła, a ja pobrałam z niej kilkanaście sadzonek, posadziłam w innych miejscach. Toffee rośnie u mnie od niedawna, ale już też co nieco skubnęłam z kępki. Obydwie są idealnymi wypełniaczami pomiędzy większymi bylinami, gęsto zadarniają i nadają się do fajnych kolorystycznych kompozycji. Oby tylko zimowały bezproblemowo i będzie super.
A tak wygląda teraz Dixie Chip
A tak wygląda teraz Dixie Chip
wtorek, 26 lipca 2011
niedziela, 24 lipca 2011
Brunera wielkokwiatowa 'Looking Glass' (Brunnera macrophylla)
Nie zależało mi szaleńczo na tej odmianie i nie planowałam jej kupić. Los jednak spałatał mi figla. Wiosną kupiłam odmianę King's Ransom. Posadziłam maleństwo w ogrodzie i czekałam na oryginalne kremowe brzegi, niestety nie doczekałam się. Poskarżyłam się sprzedawcy, a ten, na szczęście, King's mi dosłał. Ponieważ podejrzewałam, iż posadzona wcześniej może być właśnie opisywaną odmianą, doszłam do wniosku, że skoro już rośnie u mnie to niech rośnie, dopłaciłam za nią, nie odesłałam jej, a ta jak widać odwdzięcza się szybkim wzrostem i zdrowymi listkami... no wiem przesadzam, ta odmiana tak ma, ładnie i szybko rośnie. Śliczna i inna niż pozostałe, nie wiem dlaczego tak skąpiłam i nie kupiłam jej wcześniej :)
piątek, 22 lipca 2011
Forsycja pośrednia Forsythia x intermedia 'Fiesta'
To niska odmiana forsycji i bardzo ładnych cieniowanych liściach. Środek blaszki jest żółty, brzeg zielony, kolory zlewają się z sobą bez wyraźnego odcięcia, z czasem żółć staje się kremowa, prawie biała. A smaczku całości dodają młode, lekko zaczerwienione pędy. Jeśli ktoś, sadząc tę odmianę, spodziewa się bezproblemowej uprawy, bo sama forsycja pośrednia problemów nie sprawia, jest w błędzie. Jest ona nie do końca odporna na mróz i nie zawsze chce dobrze rosnąć. Ta na zdjęciu to moja sadzonka, mateczny egzemplarz już od dawna nie gości u mnie w ogrodzie, gdyż odmówił współpracy, nie pasowało mu miejsce, które dla niego wybrałam. Tej pasuje. Co prawda troszkę przemarzła zimą, ale ładnie się zregenerowała.
czwartek, 21 lipca 2011
Miskant chiński Miscanthus sinensis var. condensatus 'Cabaret'
Jedna z najpiękniejszych odmian miskanta chińskiego. Sama odmiana var.condesatus jest ciekawa, gdyż silniej rośnie i ma szersze liście. Białe pasy na liściach są dzięki temu szersze i wyraźniejsze niż u innych. Do paskowanych odmian tego gatunku miałam zawsze pecha. Dwa razy je straciłam, ta, pomimo, że jest mniej odporna na szczęście przeżywa u mnie zimy, ale nie wychodzi z potyczki z mrozami bez szwanku, chyba podmarza, bo późno rozpoczyna wegetację, a nowych pędów praktycznie nie przybywa. Cóż, cieszę się, że w ogóle jest :)
sobota, 16 lipca 2011
Eryngium 'Jade Frost'
piątek, 24 czerwca 2011
Ajuga incisa 'Frosted Jade'
Nieco inna dąbrówka, różniąca się zdecydowanie od popularniejszych okrywowych. To prześliczna odmiana o szarozielonych liściach z kremowym brzegiem, fantazyjnie ząbkowanym. Niestety w tym roku mi nie zakwitła a szkoda. W każdym razie cieszę się, że przeżyła zimę, miałam obawy co do jej odporności na mróz.
wtorek, 21 czerwca 2011
Knautia 'Thunder and Lightning'
Zauroczyłam się tą odmianą świerzbnicy. Co prawda mam ją dopiero od ubiegłego roku, ale przeżyła zimę, bardzo szybko się rozrasta, tworzy zgrabną kępę a do tego wszystkiego kolory. Liście szarozielone, kremowo obrzeżone i kwiaty soczysto, ciemnoróżowe. Same zalety, na razie wad nie dostrzegam. Warta reprezentacyjnego miejsca w ogrodzie. Nie wiem jeszcze jak długo będzie kwitła i jak będzie wyglądała po kwitnieniu, ale moja intuicja i pąk, który nie rozwinął się przed zimą mówą mi, że to nie roślina jednego tygodnia jak np. piwonie czy irysy.
sobota, 28 maja 2011
Polygonatum x hybridum 'Striatum'
Dwa lata temu już ją opisywałam tutaj. Przybyło jej trochę przez ten czas, ale nie w takim tempie jak zakładałam:( Ładna jest, zatem nie szkodzi gdy dostanie drugi wątek na blogu.
![]() |
| Polygonatum x hybridum 'Striatum' |
| |
| Polygonatum x hybridum 'Striatum' |
czwartek, 26 maja 2011
Brunnera macrophylla 'Silver Wings'
Opisywałam ją dwa lata temu. Teraz jest jej dużo, dużo więcej:)
Podzielona, rozsadzona. Ozdabia już kilka miejsc w ogrodzie i najlepiej czuje się w głębokim cieniu. W jaśniejszych miejscach przypala się, ma zdeformowane liście, zresztą tak się dzieje z wieloma innymi brunnerami i zastanawiam się czy to fizjologiczne zmiany czy po prostu jakaś choroba.
wrzesień
'Silver Wings' w listopadzie
Podzielona, rozsadzona. Ozdabia już kilka miejsc w ogrodzie i najlepiej czuje się w głębokim cieniu. W jaśniejszych miejscach przypala się, ma zdeformowane liście, zresztą tak się dzieje z wieloma innymi brunnerami i zastanawiam się czy to fizjologiczne zmiany czy po prostu jakaś choroba.
wrzesień
'Silver Wings' w listopadzie
wtorek, 24 maja 2011
Phlox subulata 'Nettleton Variation'
Pierwsza próba uprawy tej śliczniutkiej, kolorowej odmiany zakończyła się u mnie kompletnym niepowodzeniem, z roku na rok było go coraz mniej, aż po ubiegłej zimie usechł. Kupiłam go jeszcze raz. Tym razem, posadzony na suchej 'patelni', ładnie przezimował, co mnie zaskoczyło, bo podejrzewałam go o brak całkowitej odporności na mróz, a teraz kwitnie, bardzo obficie, jak nigdy dotąd, typowymi dla floksa kwiatami. Mam nadzieję, że teraz będzie tylko ładniej, lepiej i więcej :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































