b:include data='blog' name='google-analytics'/>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anemonella. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anemonella. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 kwietnia 2013

Niby niewiele a dużo

Wyszłam dziś sfotografować kilka roślin, okazało się, że kwitnie ich już całkiem całkiem sporo. Codziennie przybywa coś nowego. Oto efekt mojego spaceru z aparatem.

Pierwsze pierwiosnki ząbkowane


Pierwszy tulipan

Wawrzynek wilcze-łyko.Kiedyś miałam kilka krzewów rosnących obok siebie ale wymarzły, to siewka, która powoli mężnieje, niestety nie spieszy się jej.

Pierwsze zawilce gajowe


Pąki żonkili wymarzły, to jedyny kwiat w ogrodzie


 Anemonelle rozpoczynają kwitnienie, które będzie trwało długo :)

Dwie cebulice w dwóch różnych miejscach.  Potęga fotografii i światła w ww. ... ten sam gatunek a jakże inaczej wygląda :)


Derenie jadalne obsypały się kwiatami. Liczę na duuużo owoców. Smaczne są. 

Kalina wonna, nie pamiętam kiedy kwitła wiosną. Od dawna zakwitała mi zimą, przed większymi mrozami, po tym kwiaty z reguły marzły.

Moje kochane kokorycze, uwielbiam je za kwiaty...


...i za piękne liście czasem bardziej ozdobne, tak jak u żółtolistnej kokoryczy 'Golden Spinners'

Zakwitła przylaszczka., kupiona rok temu jako 'Marmorata Alba', owszem były białe kwiaty ale i jasnoniebieskie też. Chyba poplątały się dwie różne siewki, co mnie cieszy :) Na razie widać tylko niebieskie kwiatki.  Jak widać pierwiosnki też zaczynają budzić się do życia, ale poczekam na więcej kwiatów

wtorek, 24 kwietnia 2012

Anemonelle czyli zawilczyki

Opisywane co rok, bo z roku na rok kępka, która u mnie rośnie się powiększa, choć w tym sezonie nie przybyło jej zbyt wiele pędów, ale to nic, zakwitły siewki, a wokół roślin doliczyłam się ponad 20 nowych, tegorocznych. Jeśli nie nawalę, nie zapomnę o podlewaniu, bo rosną w dość jasnym miejscu i ziemia tam przesycha, to za dwa trzy lata będę miała już zawilczyków sporo. Warto mieć, bo ślicznie i długo kwitną, są odporne na mróz i nie wiem dlaczego są tak rzadko spotykane. Trudno je dostać w Polsce, a o fantastycznych odmianach, dostępnych za granicą już nie wspomnę.
W tym roku udało mi się zdobyć odmianę o białych, połpełnych, kwiatkach, w tym miejscu bardzo, bardzo dziękuję Pawłowi, za bezinteresowne przytachanie anemonelli z Berlina :))). Organy rozrodcze raczej posiada, więc może pokrzyżuje się z różowymi i wyrosną mi fajne dzieciaczki :)
Jeśli ktoś jest zainteresowany w jakim tempie przyrastały u mnie można kliknąć TU

Anemonella thalictroides Semi-Double White

Anemonella thalictroides Semi-Double White


Anemonella thalictroides Semi-Double White


Anemonella thalictroides f. rosea

Anemonella thalictroides f. rosea

kącik z tulipanami botanicznymi, cieszynianką i żurawkami 'Plum Royale'

5 dni później, kwiatów przybywa
Anemonella thalictroides f. rosea



środa, 11 kwietnia 2012

Przylaszczki, kokorycze i inne

Wiosna powoli się rozkręca, wreszcie minęły ostanie chłody i nocne przymrozki. Kwitną rośliny, które już opisywałam, zatem zdjęcia wystarczą :)

Anemonella thalictroides f. rosea
Śnieżnik lśniący Chionodoxa forbesii

Sanguinaria canadensis




Kokorycz pełna Corydalis solida



Przylaszczka pospolita Hepatica nobilis

Śledziennica Chrysoplenium
Tulipany botaniczne, nie zapisałam nazwy niestety

Tobołki Thlaspi...nie pamiętam jakie :(

sobota, 23 kwietnia 2011

Anemonella thalictroides f. rosea

Rok temu opisywałam ją tu, jak widać dobrze jej u mnie, rozrosła się, wysiała i, co mnie zaskoczyło, jedna z ubiegłorocznych siewek już zakwitła. Tym bardziej 'choruję'  kolejne odmiany, pewnie im również byłoby u mnie dobrze :)




sobota, 25 kwietnia 2009

Anemonella thalictroides f. rosea

Nie wiem czy moja anemonella kwitnąca na różowo to odmiana czy forma botaniczna, w sieci można spotkać dwa rodzaje zapisu, ja stawiam na ten drugi. Ten gatunek jest spokrewniony z zawilcami i przylaszczkami i niestety tak jak w przypadku tamtych również wyhodowano kilka przepięknych odmian o kwiatach białych, różowych, zielonkawych, różnie wypełnionych. Cóż, te odmiany to na razie obiekt moich westchnień, osiągalne, bo można je kupić w szkółkach za zachodnią granicą, są dość drogie, ale nie tak ekstremalnie jak np przylaszczki. Podoba mi się ich zwiewna, wręcz eteryczna uroda, to rośliny runa leśnego, więc przepuszczalna, próchniczna gleba i ocienione stanowisko to dla nich odpowiednie miejsce a ja takich miejsc mam dużo.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...