Przyszła wiosna, ogród kipi kolorami, kwitnie mnóstwo kwiatów. Niestety kwiaty szybko przemijają, a po kwitnących teraz w maju, czerwcu zostaną niedługo same liście, dlatego tak bardzo lubię odmiany ozdobne nie tylko z kwiatów ale i liści, które wprowadzają do ogrodu trochę kolorów nawet gdy po kwiatach pozstaje wspomnienie. Należą do nich bodziszki żałobne w odmianach. Odmiany zachowują się różnie, liście niektórych są ładniejsze wiosną np. Springtime, Conny Broe inne będą ładniejsze po przekwitnieniu Variegatum, Lisa a inne są niezmienne Margaret Wilson, Samobor.
Teraz moi ulubieńcy wyglądają tak:
Geranium phaeum 'Conny Broe'
Geranium phaeum 'Lisa'
Geranium phaeum 'Margaret Wilson'
Geranium phaeum 'Samobor'
Geranium phaeum 'Springtime'
Geranium phaeum 'Variegatum'
środa, 2 czerwca 2010
Dodecatheon meadia
Bożykwiat Meada bylinka, której kwiaty przypominają nieco cyklameny, pokrój już nie :) Potrzebują wilgoci i półcienia i nie zawsze chcą świetnie rosnąć i kwitnąć. Zadziwiła mnie forma o białych kwiatach, odmiany kwitnące na biało z reguły są słabsze i delikatniejsze od wyjściowych z tym gatunkiem jest odwrotnie, biały kwitnie obficiej od rosnącego obok i na dodatek starszego różowego. Bożykwiaty zanikają po przekwitnieniu a kłącza są żywotne, przekonałam się o tym w ubiegłym roku gdy zakwitł mi na kompoście, podczas przemeblowania rabatki na której rosły wyrzuciłam niechcący jedno kłącze i nic złego mu się nie stało :)
Poza tym nie rosną u mnie zbyt dobrze, mam je od wielu lat i niewiele mi przybyło, czasem dają samosiew, ale rzadko, nie rozrastają się zbyt szybko, może to wina nieodpowiedniego stanowiska i zbyt zbitej gleby.
Dodecatheon meadia 'Album'
Poza tym nie rosną u mnie zbyt dobrze, mam je od wielu lat i niewiele mi przybyło, czasem dają samosiew, ale rzadko, nie rozrastają się zbyt szybko, może to wina nieodpowiedniego stanowiska i zbyt zbitej gleby.
Dodecatheon meadia 'Album'
sobota, 29 maja 2010
Azalie
Mam 6 odmian azalii i pokażę tylko zdjęcia :) Nie są niestety nazwane, pewnie dałoby się to zrobić, ale to dość dużo 'dłubania', by upewnić się na 100%, może zimą powrócę do tego wątku i podpiszę zdjęcia, a brak nazw urody im nie odbierze na pewno :)
Polygonatum falcatum 'Variegatum'
Ta odmiana kokoryczki sierpowatej ma listki z delikatną białą obwódką, może nie jest to tak spektakularny efekt jak u Polygonatum hybr. 'Striatum' ale jest za to 'Variegatum' nieco bardziej elegancka od poprzedniczki opisywanej w ubiegłym roku i chyba rozrasta się szybciej.
Geranium maculatum 'Espresso'
Bodziszek plamisty Espresso ma brązowe listki, w ciepłym odcieniu mlecznej czekolady, przetrąconym zielenią, świetnie komponuje się z niektórymi żurawkami, innymi bodziszkami itd itd, jak wiele ozdobnych z liści roślin można go wykorzystać na setki sposobów. Kwitnie teraz, ma typowe dla bodziszków kwiaty w kolorze lila, ale nie one stanowią o atrakcyjności tej odmiany, kwitnienie przemija, listki zostają i zdobią bardzo długo.
wtorek, 25 maja 2010
Fala kulminacyjna....
Nie wiem, czy to już maximum, czy jeszcze nie, informacje mamy sprzeczne.
Dziś jestem już optymistyczniej nastawiona. Wczoraj zaczęły krążyć plotki o tym, że na pewno będą wysadzone wały po naszej stronie Wisły, zatem na pewno nas zaleje...cóż powiedzieć, tego co przeżywaliśmy wczoraj wrogom nie życzę, powywoziliśmy co się dało, co najcenniejsze i czekaliśmy.
Chyba nie będzie tak źle, "pewne" informacje o ewakuacji i celowym zalaniu powiatu nowodworskiego, by nie dopuścić, do zalania Rafinerii Gdańskiej, okazały się tylko plotkami, wojewoda pomorski oświadczył, iż ci którzy je rozsiewają będą surowo karni....i bardzo słusznie, podpisuję się pod tym obiema łapami (pewnie i tak nikogo nie ukarzą, bo jak to udowodnić....zresztą kto zadenuncjuje sąsiada?). Wały mamy solidne, wysokie, trochę przeciekają, ale może wytrzymają te kilka dni.
W niedzielę poziom wody był taki
Dziś jest tak:

I jeszcze jedna para do porównania, most w Kiezmarku (który wg plotek od wczoraj miał być zamknięty)
Ale jak napisałam wyżej tak strasznie nie jest. Na zdjęciu widać wodę przy wale, jeszcze dużo zostało, ponoć w 1968 poziom wody był tak wysoki, że przelewała się przez wały, starsi ludzie, którzy to widzieli nie panikują teraz, są spokojni....tylko, że w 68 dbano o nie, teraz podziurawione przez bobry itp mogą już nie spełniać swojej roli.

Dziś jestem już optymistyczniej nastawiona. Wczoraj zaczęły krążyć plotki o tym, że na pewno będą wysadzone wały po naszej stronie Wisły, zatem na pewno nas zaleje...cóż powiedzieć, tego co przeżywaliśmy wczoraj wrogom nie życzę, powywoziliśmy co się dało, co najcenniejsze i czekaliśmy.
Chyba nie będzie tak źle, "pewne" informacje o ewakuacji i celowym zalaniu powiatu nowodworskiego, by nie dopuścić, do zalania Rafinerii Gdańskiej, okazały się tylko plotkami, wojewoda pomorski oświadczył, iż ci którzy je rozsiewają będą surowo karni....i bardzo słusznie, podpisuję się pod tym obiema łapami (pewnie i tak nikogo nie ukarzą, bo jak to udowodnić....zresztą kto zadenuncjuje sąsiada?). Wały mamy solidne, wysokie, trochę przeciekają, ale może wytrzymają te kilka dni.
W niedzielę poziom wody był taki
Dziś jest tak:
I jeszcze jedna para do porównania, most w Kiezmarku (który wg plotek od wczoraj miał być zamknięty)
Ale jak napisałam wyżej tak strasznie nie jest. Na zdjęciu widać wodę przy wale, jeszcze dużo zostało, ponoć w 1968 poziom wody był tak wysoki, że przelewała się przez wały, starsi ludzie, którzy to widzieli nie panikują teraz, są spokojni....tylko, że w 68 dbano o nie, teraz podziurawione przez bobry itp mogą już nie spełniać swojej roli.

Ech...uroki mieszkania na Żuławach, rok w rok mamy rozlaną Wisłę, mniej lub bardziej, niebezpieczeństwo powodzi jest realne często...niech ta beżowa mętna woda odpłynie w siną dal, nikt za nią nie zatęskni.
poniedziałek, 24 maja 2010
czwartek, 20 maja 2010
Helleborus argutifolius 'Janet Starnes'
W tej chwili, to chyba najpiękniejszy z moich ogrodowych 'pstrokatków', jestem nim zauroczona. Nie do końca odporny na mróz, przemarzł tej zimy do poziomu gruntu, a nawet niżej, tak jak wszystkie moje zimozielone ciemierniki. Dobrze, że w czasie mrozów leżał śnieg, na drugi raz trzeba je jednak zabezpieczyć na zimę, żeby nie płakać wiosną.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































