b:include data='blog' name='google-analytics'/>

wtorek, 17 maja 2011

Pulmonaria longifolia 'Raspberry Splash'

Podobna do opisywanej niżej miodunki. Pokrój podobny, gęsty, zwarty, długie, wąskie liście zielone, w srebrzyste plamki, a kwiaty w kolorze ciemnego różu. Również bardzo efektowna odmiana. Bardzo ją lubię gdy jest w pełni rozkwitu.


Pulmonaria longifolia ssp. cevennensis

Midunka długolistna zakwita później od reszty miodunek rosnących u mnie. Ma nieco mniej efektowne kwiaty, bo mniejsze, ale jest ich w zbitym kwiatostanie więcej, kwitnie również obficiej. Za to pokrój ma najładniejszy. Kępy są zwarte, liście i łodygi kwiatowe wyrastają promieniście i gęsto ze środka kęp.
Opisywana miodunka ma ciemne kwiaty w niebiesko-fioletowym kolorze i srebrzysto-szarozielone liście, ze zdecydowaną przewagą srebra. Piękna jest :)




Corydalis ochroleuca

Opisywałam ją już tutaj ale tak ładnie wyszła, że znów będzie miała swój wątek :) Jest prześliczna.


Viola sororia

To mój ulubiony fiołek motylkowaty, ze względu na całokształt, kwiaty i pokrój. Wydaje się być najefektowniejszym.


Viola sororia f.priceana

Ta forma jest dość wysoka, ma ładne kwiaty z fioletowoniebieskim żyłkowaniem. Szkoda, że te moje motylkowate fiołki nie pachną.


Viola sororia 'Freckles'

Te ciapki na płatkach już dawno mnie zauroczyły. To bardzo ładna odmiana fiołka motylkowatego. Tak się złożyło, że wszystkie moje egzemplarze rosną pod czymś, mają trochę za ciemno i przez to niezbyt obficie kwitną, muszę przypilnować w tym roku, by niektóre przenieść na jaśniejsze stanowiska.


Viola

Rosną u mnie i wysiewają się to tu to tam takie i podobne fiołki. Są krótkowieczne i dość zmienne ale ich kolorki kręcą się wokół brązów, fioletów i lila. Bardzo lubię te odcienie razem.








poniedziałek, 16 maja 2011

Ranunculus millefoliatus

Mam troszkę mieszane uczucia gdy oglądam tego jaskra. Na początku, gdy zaczyna kwitnąć jest śliczny, ma stosunkowo duże, żółte kwiatki, które wyrastają pojedynczo na łodyżkach spomiędzy żywozielonych pierzastych listków i gdyby tak zostało byłoby super, jednak łodyżki kwiatowe ciągle rosną i nie wygląda to już tak uroczo. Mimo wszystko warto go posadzić czy to na skalniaku, czy na rabacie, bo jest zupełnie niewymagający. Po kwitnieniu rośliny całkowicie zasychają, ale nowe liście pojawiają się już przed zimą.


niedziela, 15 maja 2011

Convallaria majalis 'Polish Beauty'

Istnieją dwie odmiany konwalii majowej, których liście mają ozdobne żółte pasy. Oprócz opisywanej można posadzić w ogrodzie odmianę 'Albostriata'. Jeśli ktoś miałby wybierać pomiędzy nimi to zdecydowanie należy zrezygnować z Albostriaty na rzecz opisywanej. Pierwsza niestety rewersuje. Posadziłam ją kiedyś u siebie, na drugi rok wyrosły roślinki z zielonymi listkami i już nigdy nie 'dostały' pasków. Polish jest trwalsza a same paski są szersze i wyraźniejsze. To najpiękniejsza konwalia jaką można uprawiać w ogrodzie, szkoda tylko, że dość wolno się rozrasta.




Iris 'Tarheel Elf'

Irysek jak irysek. Ma takie same wymagania jak inne bródkowe. Ma prześliczne prawie czarne płatki i niebieską bródkę.



Geranium yoshinoi 'Confetti'

Zadziwia mnie dlaczego ten bodziszek jest trudno dostępny. Posadzony w ogrodzie mnoży się błyskawicznie, dość szybko rośnie. Najładniejszy jest teraz, przed kwitnieniem. Młode liście wyrastające wiosną rzucają się w oczy, są odblaskowo-jasnokremowe. Teraz Confetti to ładne kopuły 'ciapkatych' listków, potem będzie troszkę brzydziej, gdy łodygi kwiatowe wyrosną poza obręb kępy, całość robi się trochę drapakowata, choć może efektowniej będzie gdy  łodyg będzie więcej. Kwiaty ma różowe, dość małe i niezbyt ozdobne, ale tez nie brzydkie.
W inrenecie można znaleźć praktycznie identycznego bodziszka nazywającego się Geranium thunbergii 'Jester's Jacket'i ja nie widzę różnicy między nimi.


Początek czerwca. Mam wrażenie, że to roślina, którą powinno sadzić się w cieniu, im ciemniejsze miejsce tym bardziej pstre liście i kontrast większy, u tych które rosną w słońcu nie jest już tak widoczny. Na zdjeciu listki w cieniu.


Lipa miniatura....moja duma :)

Tak, jestem szalenie dumna z tej roślinki, bo to moja siewka. Wypatrzona w ogrodzie ok 7 lat temu. Wtedy to, podczas plewienia okolic skalniaka, rzuciły mi się w oczy żółte liścienie lipy, zostawiłam ją. Rosła bardzo wolno, myślałam, że to wina stanowiska, trochę suchego, przesadziłam w bardziej mokry półcień, a ona dalej przyrastała w bardzo wolnym tempie, wynika z tego, że mam żółtolistną miniaturę, prześliczną. Listki przypalają jej się trochę latem, jak to z tym kolorem bywa, ale mimo wszystko uważam, że to bardzo wartościowa odmiana i moja własna, zatem sympatia do niej jest zwielokrotniona :)


Koniczyna

Wypatrzyłam kiedyś tę koniczynę na rowie, byłaby prześliczną ozdobą ogrodu gdyby nie to, że listki z czasem całkowicie jej zielenieją. Nie jest to oryginalny egzemplarz, który przeniosłam do ogrodu, a jedna z jego siewek, wstępnie wyselekcjonowana pod kątem wybarwienia. Część siewek powtarza cechy z siewu i mam nadzieję, że kiedyś trafi się taka, która tę 'pstrokatość' utrzyma dłużej, może przez cały sezon? :)


Hacquetia epipactis 'Thor'

Sporo czasu minęło od momentu gdy pierwszy raz ujrzałam tę cieszyniankę na zdjęciach, a jej zakupem. Wreszcie się udało. Jest urocza, piękna gdy kwitnie i tak samo piękna gdy przekwita. Zgrabna kępa szarozielonych listków z białym brzegiem posadzona w wilgotnym, smutnym cieniu ożywia miejsce i mam nadzieję, że będzie jej tam bardzo dobrze i w miarę szybko się rozrośnie :)




Ajuga 'Chocolate Chip'

Śliczniutka odmiana o ładnych łopatkowatych listkach w kolorze zieleni, brązu i oliwki. Tworzy zwartą i gęstą poduchę. Urzekła mnie obfitością kwiatów, łodyżek kwiatowych, wygląda jak ze zdjęcia reklamowego, gdzie ilość kwiecia często jest przesadzona i nijak ma się do rzeczywistości. Nic specjalnego jej nie zrobiłam a ona tak pięknie się odwdzięcza za nijaką opiekę.




Ajuga reptans 'Pink Elf'

Kwitnąca na różowo odmiana, która w zależności od tego gdzie rośnie, wygląda zupełnie inaczej. W cieniu jej liście są bardzo duże a kwiatostany wysokie, mają ok 30 cm. Tam, gdzie jest jaśniej, jest zwarta, gęsta, ma mniejsze listki a kwiatostany nie przekraczają 10 cm, to mniejsze wydanie bardziej mi się podoba, ale wysokie też jest niczego sobie.






Ajuga reptans 'Alba'

Trochę skromniejsza odmiana, która poza okresem kwitnienia nie zachwyca tak jak inne dąbróweki o ozdobnych liściach, ale świetna do zabawy z kolorowe zestawienia w cieniu, półcieniu oraz w słońcu jeśli ziemia jest dostatecznie wilgotna. Mnie się bardzo podoba :)






Dzień Niezapominajki

Właśnie przeczytałam na blogu Wiesi o tym, iż 15 maja obchodzimy w Polsce Dzień Niezapominajki. Przyznam, że usłyszałam o nim po raz pierwszy. Wikipedia 'powiedziała', że to " święto przyrody obchodzone corocznie 15 maja, mające na celu promowanie jej walorów, stałe przypominanie o ochronie środowiska i zachowaniu różnorodności biologicznej Polski." a miał być ustanowiony na przekór Walentynkom. Hmmm...nie za bardzo pojmuję co mają Walentynki do ochrony przyrody polskiej, jakoś logiki mi tu brak, ale myślę sobie i wyobrażam...niebiesko w sklepach, niebieskie pluszaki, gadżety i niezapominajka symbol pamięci, miłości nie tylko męsko damskiej, wręczana symbolicznie wszystkim bliskim nam osobom, byłoby fajnie, kolorowo, oryginalnie, może by się przyjęło, ale Polska póki co niczego nie wypromowała i nie sądzę, że kiedykolwiek wypromuje a o dzisiejszym dniu praktycznie nikt nic nie wie. Tak samo żal mi Dnia Kupały, naszego słowiańskiego święta o którym z roku na rok jest ciszej, Litwini i Łotysze mają wtedy dzień wolny, i jakoś nie wstydzą się tego święta. Nasi przodkowie palili ogniska, szukali kwiatu paproci a my mamy za to bardzo oryginalne Walentynki i gryzący się z polską tradycją Halloween. Szkoda wielka, może w końcu mielibyśmy coś oryginalnego i naszego, polskiego, no ale lepiej się kłócić o krzyż i pomniki niż zajmować takim głupotami.
Wystarczy polityki wracam do ogrodu :) Niezapominajki w ogrodzie oczywiście mam, fotografie też :)


Tiarella 'Mystic Mist'

Prześliczna odmiana tiarelli utrzymana eleganckiej w zielono-biało-różowej tonacji. Nie mogę się doczekać, kiedy moja tiarelka rozrośnie się i będę mogła rozsadzić ją na większej przestrzeni, będzie to wspaniały widok. Może zdarzyć się, że marzenia spalą się na panewce ponieważ, jak to z roślinami rozmnażanymi in vitro bywa, czasem usychają i nic nie można z tym zrobić. Moja na razie ślicznie przezimowała, nie wydała jeszcze zbyt wielu nowych liści gdyż obecnie skupiła się na kwiatach, te które widać to głównie ubiegłoroczne, mocno zaróżowione od zimowych mrozów, z których, tak jak moje gatunki tiarelli nic sobie nie zrobiła, przeżyła je bez szwanku i jak widać zimą zdobiła również.






A tak wygląda w połowie września. Piękna jest :)





Tiarella wherryi

Cieniolubna bylina, nieco skromniejsza od popularnych ostatnio mieszańców, ale też ładna i mniej kłopotliwa. W przeciwieństwie do swojej krewniaczki T. cordifolia  rośnie w kępach, nie wędruje i można rozmnażać ją przez wysiew nasion.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...