środa, 22 czerwca 2011
wtorek, 21 czerwca 2011
Pelargonie
Na ogół nie kupuję i nie sadzę roślin doniczkowych. W sezonie jestem tak zaabsorbowana ogrodem, że zapominam o nich, o podlewaniu, nawożeniu, i na ogół zawsze zapominam wstawić je do pomieszczenia, zaskakują mnie przymrozki. W tym roku zrobiłam wyjątek. Wypatrzyłam na targach pelargonie z kolorowymi listkami, o nich marzyłam zawsze. Są przepiękne :)
Lychnis coronaria 'Alba'
No cóż, tę odmianę cenię bardziej od gatunku, bo trochę czasu minęło od chwili gdy posadziłam ją w ogrodzie, do momentu gdy wreszcie mam więcej niż jedną rachityczną roślinę. Ta wcale nie chciała mi się tak obficie wysiewać, a jeśli już pojawiły się pobliżu jej siewki, to rosły wolno usychały latem, nie wiem dlaczego jakby były wrażliwsze na suszę. W tym roku mam trzy rozrośnięte firletki i myślę, że już będziemy miały z górki, bo nasion będzie więcej, część trafi tam gdzie będzie im dobrze.
Lychnis coronaria
Firletka kwiecista jest uznawana za krótkowieczną bylinę, właściwie traktuje się ją jak dwuletnią. Szczerze mówiąc, nie przyglądałam się jak zachowują się moje rośliny. Gatunek daje tak obfity samosiew, że wiosną, jedyną rzeczą na jakiej się skupiam, jest wyrywanie nadmiarowych siewek. Nie szukam starych roślin nie zastanawiam się co się z nimi stało :) Nie należy do moich ulubieńców, może dlatego, że naprawdę trzeba się postarać by zupełnie ją stracić a jak się o coś nie walczy, to nie smakuje tak bardzo. Docenić ją jednak muszę, bo mam takie miejsca w ogrodzie, gdzie prawie nic nie rośnie. Suchy półcień, bardzo suchy, a ona tam wytrzymuje i kwitnie.
Knautia 'Thunder and Lightning'
Zauroczyłam się tą odmianą świerzbnicy. Co prawda mam ją dopiero od ubiegłego roku, ale przeżyła zimę, bardzo szybko się rozrasta, tworzy zgrabną kępę a do tego wszystkiego kolory. Liście szarozielone, kremowo obrzeżone i kwiaty soczysto, ciemnoróżowe. Same zalety, na razie wad nie dostrzegam. Warta reprezentacyjnego miejsca w ogrodzie. Nie wiem jeszcze jak długo będzie kwitła i jak będzie wyglądała po kwitnieniu, ale moja intuicja i pąk, który nie rozwinął się przed zimą mówą mi, że to nie roślina jednego tygodnia jak np. piwonie czy irysy.
poniedziałek, 20 czerwca 2011
Salvia nemorosa 'Rosakönigin'
Uwielbiam szałwie omszone. Moim zdaniem, są to byliny, których nie powinno zabraknąć w żadnym ogrodzie. Kwitną długo, przycięte po kwitnieniu powtarzają je w drugiej połowie lata. Mają piękny pokrój, ale odmiany, bo ponoć gatunek wykłada się, ja z moimi nie mam takiego problemu. Wyglądają bardzo naturalistycznie nadając rabatom wygląd łąki kwiatowej. I ostatnia zaleta: są odporne na suszę. Urosną tam gdzie mało roślin wytrzymuje. Bohaterką tego posta jest odmiana o różowych kwiatach. Mam jeszcze białą i fioletową (chyba najefektowniejszą) ale na razie nie uda mi się ich pokazać. Brak czasu niestety, ogród zarasta :(
Campanula garganica
Dwa posty niżej opisałam odmianę, a teraz czas na gatunek. Rośnie nieco lepiej od żółtolistnej formy, ale nie mimo wszystko też trochę kaprysi, szybko się starzeje. Przypomina nieco C. posharyskyana, ale w miniaturze, bo dzwonek poszarskiego potrafi, po latach, zagarnąć dla siebie powierzchnię liczoną w metrach kwadratowych. Dzwonek garagański jest jego miniaturową formą.
Campanula punctata
Dzwonek kropkowany ma jedną dużą wadę, jest ekspansywny. Szybko się rozrasta i trzeba naprawdę pilnować by nie zdominował rabaty. Nie jest jednak tak źle, rozety są dość duże, zatem wyrwanie nadmiarowych od czasu do czasu wystarcza, nie lubię tej czynności bo serce się kraje gdy muszę wyrzucać swoje rośliny na kompost. Dość duże kwiaty, których urodę docenia się po zajrzeniu do wnętrza kielicha, w masie wyglądają ciekawie a wnętrze, owłosione, kropkowane wygląda egzotycznie, szkoda, że nie jest odwrotnie, cóż... mnie się te dzwonki kojarzą z praniem, powieszonym i wywiniętym na lewą stronę, starym praniem, bo nieco burym. Nie dotyczy to odmiany o białych kwiatach, choć te często bywają pogniecione :)
niedziela, 19 czerwca 2011
Weigela 'Jean's Gold'
Rosną u mnie dwie krzewuszki o żółtych liściach i ciemnoczerwonych trochę trąconych różem kwiatach. Jedna to 'Olympiade' a druga 'Jean's Gold' i zabijcie mnie, ale ja nie wiem czym te odmiany różnią się od siebie. Może to jakieś niuanse, kształt liścia, odcień, pora kwitnienia, niezauważalne dla mnie, może komuś coś się pomyliło, a może tak ma być, trudno rozstrzygnąć. Uwielbiam je za kolory, piękne, żywe i radosne zestawienie czerwieni i żółci, najurokliwsze gdy kwiaty są jeszcze w pakach, bo właśnie pąki mają najgłębszy odcień.
Paeonia lactiflora 'Władysława'
To już ostania piwonia w tym roku, niestety. Czekam na cztery nowe, posadzone w tym roku, albo i wcześniej, lutea zwodzi mnie już trzeci czy czwarty rok, więc w przyszłym roku też pojawią się ich opisy :)
Szkoda, że czerwiec nie jest w tym roku łaskawy dla piwonii. Jest ciepło i panuje susza, szybko przekwitają. Nie będę się rozpisywac na temat tej odmiany, piwonia jak piwonia, ma takie same wymagania jak wszystkie odmiany. Jest niższa od pozostałych i dobrze, bo większość wymaga podpór.
Szkoda, że czerwiec nie jest w tym roku łaskawy dla piwonii. Jest ciepło i panuje susza, szybko przekwitają. Nie będę się rozpisywac na temat tej odmiany, piwonia jak piwonia, ma takie same wymagania jak wszystkie odmiany. Jest niższa od pozostałych i dobrze, bo większość wymaga podpór.
Heuchera 'Sugar Plum'
Mój tegoroczny nabytek. Jestem z niej bardzo zadowolona. Całość utrzymana jest we fioletowej tonacji kolorystycznej, bardzo ciekawej. Blaszka liściowa w kolorze szaro-fioletowym, właściwie jest to taki zmrożony fiolet, i może się kojarzyć ze śliwką zanurzoną w lukrze, przeorana ciemnymi żyłkami :) Lubię takie smakowe skojarzenia, mimo, że nie jestem fanką słodyczy :)
Campanula garganica 'Dickson's Gold'
Poniżej opisałam dzwonka, który rośnie sobie sam. Dla odmiany, dzwonek gargański, a szczególnie jego żółtolistna odmiana, lubią kaprysić. Zależy mi na nim, w ubiegłym roku był już reanimowany, bo niewiele go mi pozostało po zimie. Znalazłam mu nowe miejsce gdzie próbuje się rozrastać, ale to jeszcze nie to. Jest śliczny i bardzo mi zależy, by utrzymać go w ogrodzie.
Campanula cochleariifolia 'Alba'
Ogrodowa połowa czerwca należy do dzwonków, o tej porze zakwita większość gatunków, które posiadam. Generalnie są to niewymagające i bardzo ozdobne byliny. Oczywiście mam na myśle te najpopularniejsze. Jest cała grupa gatunków, szczególnie skalnych, które same z siebie nie będą rosły. Ta odmiana nie należy do rozkapryszonych, ładnie zadarnia, kwitnie obficie. Szkoda, że prezentowaną kępę rozdeptały koty, jeszcze niedawno wszystkie łodygi rosły prosto, myślałam, że uda mi się pokazać piękną poduchę obsypaną białymi dzwoneczkami, a tu klops, całość wygląda nieporządnie, ale i tak ładnie, znów się nie udało zauroczyć, a na kolejne kwitnienie za rok nie chce mi się czekać.
Jak widać, ten gatunek dobrze czuje się w półcieniu i może grać rolę wypełniacza dla np. żurawek i tiarelli. Rozrasta się dość silne, szeroko, ale jest niski, zatem utrzymanie go w ryzach nie jest problemem, warto posadzić dzwonka drobnego i nie trzeba się bać.
Jak widać, ten gatunek dobrze czuje się w półcieniu i może grać rolę wypełniacza dla np. żurawek i tiarelli. Rozrasta się dość silne, szeroko, ale jest niski, zatem utrzymanie go w ryzach nie jest problemem, warto posadzić dzwonka drobnego i nie trzeba się bać.
środa, 15 czerwca 2011
poniedziałek, 13 czerwca 2011
niedziela, 12 czerwca 2011
poniedziałek, 6 czerwca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































