b:include data='blog' name='google-analytics'/>

środa, 11 kwietnia 2012

Przylaszczki, kokorycze i inne

Wiosna powoli się rozkręca, wreszcie minęły ostanie chłody i nocne przymrozki. Kwitną rośliny, które już opisywałam, zatem zdjęcia wystarczą :)

Anemonella thalictroides f. rosea
Śnieżnik lśniący Chionodoxa forbesii

Sanguinaria canadensis




Kokorycz pełna Corydalis solida



Przylaszczka pospolita Hepatica nobilis

Śledziennica Chrysoplenium
Tulipany botaniczne, nie zapisałam nazwy niestety

Tobołki Thlaspi...nie pamiętam jakie :(

niedziela, 8 kwietnia 2012

Bratek może fiołek :)

O tej porze wejścia do kwiaciarń zastawione są skrzynkami z rabatowymi roślinami, podpędzonymi w szklarniach i ślicznie kwitnącymi. Prymulki, bratki, stokrotki i właśnie... drobne bratki a może to odmiany fiołków rogatych, nie jestem pewna. Na ogół można kupić żółte, dwubarwne żółto fioletowe itp.. W jednej z kwiaciarń zauroczyły mnie niebieskie. Mają piękny odcień i cudownie wyglądają w ogrodzie, u mnie w tercecie z żółtą prosownicą i śnieżnikami . Na pewno będą kwitły dłużej niż większość bylin. Ciekawa jestem czy się wysieją, czy powtórzą cechy odmiany, a jeśli tak czy będą miały taki ładny pokrój jak te uprawiane w szklarni. Jeśli nie, świat się nie zawali, 1,50 za jedną sztukę to niedużo a wrażeń estetycznych naprawdę sporo :)



Chionodoxa forbesii 'Alba'

piątek, 30 marca 2012

Primula Wanda

Moja najnowsza pierwiosnkowa nowość i zaskoczenie :) Kupiłam te prymulki kilka dni temu i nie wiem do końca co to jest. Chyba są to jakieś hybrydy znanej od wielu, wielu lat odmiany pierwiosnka gruzińskiego 'Wanda'. Jeśli tak, to mam nadzieję, że odziedziczą po nim odporność, bo gruzińskie nasze babcie katowały nawet na słońcu, w dawnych latach, gdy nie było kosiarek, a przed każdym wiejskim domem królowały kwiaty, pierwiosnki gruzińskie 'robiły' za obwódkę rabatek. Latem w czasie suszy liście im przysychały, ale niewiele sobie z tego robiły, wiosną były to zawsze obsypane kwieciem poduchy.
Te, które posadziłam wczoraj, nie muszą być aż tak odporne. Wystarczy, żeby po prostu rosły, rozrastały się i nie padały jak marketowe, wczesnowiosnne prymulki bezłodygowe. Są do nich podobne, ale zdecydowanie drobniejsze, dla mnie naturalne, a kwiaty...różnorodne, białe, różowe, czerwone, niebieskofioletowe, z kolorowym pierścieniem w środku, lub bez. Jednym słowem cały przegląd kolorków i podejrzewam, że jeśli się wysieją, to można liczyć również na inne barwy, bo w ofertach sklepów internetowych sprzedających ich nasiona jest jeszcze kilka innych odcieni.
Na koniec jeszcze jedna zaleta, liście. Piękne, ciemne, brązowo-zielone, wspaniałe tło dla kwiatków.
Moje jeszcze są malutkie, trochę sfatygowane podróżą, ale tak bardzo się nimi cieszę, że machnęłam ręką na estetykę zdjęć i pokażę te maluchy.












Ciekawe jak to miejsce będzie wyglądało za rok :)




czwartek, 29 marca 2012

Cebulice

Kwitną już od pewnego czasu. Uwielbiam niebieski kolor cebulicy syberyjskiej i marzy mi się, by cebulica tubergena utworzyła takie kępy, gęste i duże, nie za bardzo jednak chce. Na cebulicę tubergena żaliłam się trzy lata temu TUTAJ, cóż, niewiele się zmieniło, nie przybyło cebul, ciągle tyle samo, naprawdę muszę ją przesadzić

Scilla siberica 

Scilla tubergeniana

wtorek, 27 marca 2012

Saxifraga x apiculata

Wczesnowiosenne skalnice są piękne. Zakwitają szybko i pierwsze kolorują skalniaki. Gatunków, odmian, mieszańców jest delikatnie mówiąc sporo, ale u nas w Polsce nie tak łatwo o nie. Gdy miłośnik takich maluchów je zdobywa, wcale nie jest różowo, bo potrafią być kapryśne. Te skalnice w przeciwieństwie do cieniolubnych lubią jasne miejsca, ale potrzebują również wilgoci, co bez systematycznej opieki latem jest trudne do wykonania na podwyższonych skarpach i górkach, gdzie ziemia lubi szybko przeschnąć a po pochylonym podłożu woda szybciej spływa niż wsiąka. Zima też im nie pasuje, bo dla odmiany jest im za mokro. Do tego potrzebują skalniaka z prawdziwego zdarzenia, z głazami, kruszywem i szczelinami, które będą zapełniać.
Ten mieszaniec jest jedynym, który u mnie jako tako się sprawuje, rośnie/przyrasta i kwitnie, reszta niestety w odwrocie. Mam za duży ogród, za dużo roślin, nie jestem w stanie upilnować takiej drobnicy, dlatego nie oglądam już ich z wypiekami na twarzy i nie podpisałabym cyrografu za niektóre, bez wątpienia, bardzo urokliwe skalnice. Saxifraga x apiculata kwitnie na żółto, mam też odmianę o białych kwiatkach. Tak oto wyglądają:
Saxifraga x apiculata 'Alba'

Saxifraga x apiculata 'Alba'



Saxifraga x apiculata
Saxifraga x apiculata




niedziela, 25 marca 2012

Iryski żyłkowane i dylematy wiosenne

Zaczynają kwitnąć, nie wszystkie jeszcze się rozwinęły, ale do zdjęć wystarczy. Niewiele ich przybyło od ostatniego roku, kilka z nich sfatygowały mrozy. Niestety, jak sporo wczesnowiosennych, dały się zmylić długiej jesieni zimą i wzięły ją za wiosnę.
Dla wielu roślin, to była najgorsza zima od kilku lat, dostało się tym, które poprzednie przeżywały bez większego szwanku, a przecież w ubiegłym roku mrozy były podobne, w lutym temperatura spadła u nas poniżej 25 st. śniegu było tak samo niewiele. Nie spodziewałam się, że będzie tak źle .
Wędruję po ogrodzie liczę straty i zastanawiam się czy warto kupić je jeszcze raz. Czy takie anomalie się powtórzą? Właściwie jeśli tak, to może wystarczy te, które ucierpiały i zginęły, osłonić włókniną lub gałązkami iglaków? Żal kokoryczy, szkoda lithodor, szkoda przepięknego żeleźniaka 'Mosaic' o którym marzyłam latami...ech...

Iris reticulata

Iris reticulata

Iris reticulata

piątek, 23 marca 2012

Przylaszczki

Opisywałam już wszystkie w poprzednich latach. I przez lata nic się nie zmienia w stanie posiadania.  Dobrze, bo żadna nie wypadła, źle, bo chciałabym mieć conajmniej kilkanaście pięknych odmian, drogich niestety, więc jeszcze nie czas na nie, to odległa przyszłość :) Zatem ciągle te same, trzy na krzyż, do tego biała się ociąga i kwiaty daleko w polu.

Hepatica nobilis 'Rubra Plena'

Hepatica nobilis 'Rubra Plena'

 
Hepatica nobilis 'Rubra Plena'
Hepatica nobilis 'Rubra Plena'

Hepatica transsilvanica

Hepatica transsilvanica

Hepatica transsilvanica

Hepatica transsilvanica

czwartek, 22 marca 2012

Iris 'Katharine Hodgkin'

Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale najbardziej podobają mi się rośliny, których nie mam, lub te, które nie chcą u mnie rosnąć. Tak jest z iryskami żyłkowanymi. Miałam kiedyś fioletowe, marzyłam o purpurowych, a gdy zobaczyłam  'Katharine Hodgkin', stwierdziłam, że to cudo nad cudami i zamarzyłam tylko o nim. Udało mi się kupić cebulki, kilka lat temu, były fioletowe, były takie w kolorze wina. Okazało się, że Katerinka rośnie wspaniale, fioletki słabo a winno-czerwony porażka, i co? Znudziły mi się bladzioszki chcę mieć inne :)
Ta odmiana nie jest konkretnie iryskiem żyłkowanym, to mieszaniec, ale o takich samych wymaganiach i mniej więcej kwitnący w tym samym terminie, ale najwcześniej, zatem zalicza się go, dla uproszczenia życia, do nich. Jak widać jest bardzo plenna, muszę rozsadzić te kępy, bo cebulki już chyba gęściej rosnąć nie mogą. Jednego u nich nie trawię, liści po przekwitnieniu, są długie i szpecą, a przecież takich piękności nie posadzę w odległym kącie.






sobota, 17 marca 2012

Śnieżyczka przebiśnieg (Galanthus nivalis)

Chyba nie ma ogrodu, przynajmniej starszego, bez przebiśniegów. W moim rosną od zawsze i zawsze pierwsze witały wiosnę. Co prawda pojawiło się w nim kilka roślin, które stratują równo ze śnieżyczkami, ale tych, z racji stażu w ogrodzie, jest najwięcej. Rosną właściwie wszędzie, w naturze preferują wilgotne, zacienione latem stanowiska i rzeczywiście są odporne na nadmiar wilgoci wiosną, nic sobie nie robią gdy czasem zalewa je woda z przydrożnego rowu melioracyjnego i w tym miejscu rosną najlepiej i kwitną najintensywniej. W cieniu iglaków jest już trochę gorzej, ale na pewno nie tragicznie.






poniedziałek, 12 marca 2012

Krokusy i reszta

W tym roku krokusy to śmieszna sprawa, bo nierówno kwitną. Część z nich miała zamiar zakwitnąć już w styczniu, wtedy pokazały się listki niektórych, ale Dziadek Mróz powiedział im stop. Te wyrywne nieco ucierpiały od mrozów, ale na szczęście oberwało się tylko końcówkom liści. Kwiatom, jeszcze schowanym, upiekło się.
Biedne są moje krokusy, bo ciągle coś poprawiam na rabatach i demoluję niechcący kępki, nie pamiętam gdzie rosły, kopię dołek pod roślinę, a tu cebulki.
Mam też grupkę krokusików pod starą leszczyną, tam z kolei panują spartańskie warunki, a i gryzonie raczej nie omijają tego miejsca szerokim łukiem. Z roku na rok jest ich tam mniej, a szkoda, bo ta grupka pięknie się pomieszała, wysiała i dała kilka ciekawych innych kolorystycznie kwiatów, niestety z ww. przyczyn nie przybywa ich, chyba muszę lepiej zająć się tym miejscem, bo grzechem jest nie odwdzięczyć im się za takie niespodzianki jak ta poniżej :


I pozostałe ozdoby marcowego ogrodu:







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...