b:include data='blog' name='google-analytics'/>

sobota, 16 lipca 2011

Monarda x hybrida 'Croftway Pink'

Pysznogłówki to popularne ogrodowe byliny, które właśnie zaczynają kwitnąć. Nie są zbyt wymagające, potrafią szybko się rozrastać, szkoda, że czasem pędy się pokładają...jestem leń i bardzo lubię samoobsługowe byliny :)
Liście pysznogłówek pięknie pachną i różnie, w zależności od odmiany. Ja najbardziej lubię czerwoną, która w tej chwili jest reanimowana i ma jednego kwiatka. W czasach jej świetności wyrywanie chwastów i jakakolwiek inna praca obok kęp, to sama przyjemność. Opisywana różowa już takich wrażeń nie dostarcza, ale jest ładna :)

Echinacea 'Tangerine Dream'

Zakwitła pierwszy raz, kwiaty dopiero się rozwinęły, zatem jestem ciekawa jak będzie zmieniał się kolor w miarę przekwitania. Póki co płatki są śliczne, pomarańczowe. Ta odmiana zimowała u mnie, więc uznaję  ją za odporną.






czwartek, 14 lipca 2011

Echinacea 'Pink Double Delight'

Ta odmiana jest popularna, dostępna w sprzedaży od kilku lat i kilka lat u mnie już rośnie. Nie wiem czy ona tak ma, czy może moja ziemia jest zbyt słaba, ale jej pędy kwiatowe są dość cienkie, słabe. W ubiegłym roku po rozsadzeniu były tak wydelikacone, że nie były w stanie utrzymać ciężaru pełnych ciężkich kwiatów. W tym roku jest lepiej. Ogólnie dość szybko się rozrasta. W przyszłym roku, jeśli znów rozsadzę kępy, będę miała już sporo roślin i obsadzę nimi spory kawałek rabaty.






Echinacea 'Strawberry Shortcake'

Czas zacząć opisywać odmiany, które zakwitną u mnie w tym roku.
Ta ma dość drobne kwiaty, jak na jeżówkę oczywiście I zapewne będzie bardziej atrakcyjna gdy się rozrośnie. Ma nieco inne liście, przypominające gatunek E. pallida. Kwiaty ciekawe, trójkolorowe. Kremowo białe, pełne z czuprynką podbarwioną różem i łososiem.



wtorek, 12 lipca 2011

czwartek, 7 lipca 2011

Chrysanthemum maximum...wątek zbiorczy o złocieniach wielkich.

Ładne byliny ale nie bez wad. Po pierwsze są krótkowieczne. Trzeba je rozsadzać, co dwa-trzy lata, bo inaczej będzie pusty placyk po kępach. Druga wada...większość odmian wyższych nie utrzyma się w pionie sama, muszą być podwiązywane. Poza tym lubię je, kojarzą się z pełnią lata, dzieciństwem i wakacjami :)
















piątek, 1 lipca 2011

Rosa 'Rhapsody in Blue'

'Niebieski kwiat i kolce, niebieski kwiat i kolce...'...nie, jeszcze nie. Niebieskie róże to na razie niespełnione marzenie hodowców, ale po drodze udało im się wyhodować piękność, która zachwyciła mnie bardziej niż zrobiłaby to niebieska. Płatki 'Rhapsody in Blue' bezpośrednio po rozwinięciu niczym wielkim się nie wyróżniają, mają purpurowy kolor, spotykany u róż od dawna, ale to tylko przez chwilę. Dość szybko ten intensywny kolor zaczyna płowieć, płatki jaśnieją i nabierają przepysznego odcienia, który mnie kojarzy się z lodami śmietankowymi zmieszanymi z jagodami i zabarwionymi ich sokiem, można go określić jako sino-fioletowy:) Efekt podobny do czerwonej kapusty która w zasadowym środowisku niebieszczeje/sinieje.
Same kwiaty tez są bardzo ładne, prawie pojedyncze. Szkoda, że tak słabo u mnie się zagęszcza, myślałam, że w tym roku będę miała już dość gęsty krzew, obsypany malowniczymi kwiatami. Niestety, po świetnym stracie większość pędów szybko wyhamowała, porządnie do góry podrosły tylko trzy. Burza kwiatów? Jeszcze nie w tym roku, niestety.








poniedziałek, 27 czerwca 2011

Berberis thunbergii 'Powwow'

Ciekawa odmiana, że tak ją określę, dynamiczna. Pierwsze liście, wiosenne, mają żółtawe zabarwienie, potem zielenieją i jak u pstrokatych berberysów bywa, dopiero te pojawiające się na młodych przyrostach mają charakterystyczne plamki i nacieki. U  'Powwow' są one kremowe z lekką różową/łososiową nutką, która z czasem zanika, końcówki najmłodszych pędów mają czerwonawe zabarwienie. Krzew najładniej wygląda gdy corocznie jest przycinany, ładnie się zagęszcza, a i dzięki temu najciekawszych kolorowych przyrostów jest więcej.




sobota, 25 czerwca 2011

Corydalis flexuosa 'Golden Panda'

Absolutna nowość, która kilka dni temu przybyła do mnie, tak bardzo się z niej cieszę, że od razu opisuję :)
Jestem ciekawa jak będzie sprawowała się w ogrodzie, w szkółce niestety kaprysi. Wygląda ładnie, ale jedno mnie dziwi, kokorycze o tej porze wypuszczają te charakterystyczne zaczerwienione kłącza, u niej nic nie widać, ciekawe dlaczego, przecież powinna rosnąć jak flexuosa a jest inna, zwarta, kępkowa.  A może ma jeszcze czas, gatunek już powoli wchodzi w okres letniego spoczynku, zaczyna zanikać, a ta jest jeszcze świeżutka i wygląda jakby jeszcze rosła. W każdym razie mam nadzieję, że spodoba jej się u mnie i w przyszłym roku pięknie zakwitnie niebieskimi kwiatami, które będę się idealnie komponować z zażółconymi listkami.



piątek, 24 czerwca 2011

Heuchera 'Ginger Ale'

Jedna z moich ulubienic, niestety kapryśna. Z kilku egzemplarzy tylko jeden dobrze rośnie, reszta zginęła, lub zaraz zginie. Trudno, będę o nią walczyć, bo uwielbiam jej liście ze srebrzystą blaszką i bursztynowymi żyłkami. Piękny marmurek, piękny kolor i bardzo ładny pokrój, nic dodać nic ująć :)

 




Ajuga incisa 'Frosted Jade'

Nieco inna dąbrówka, różniąca się zdecydowanie od popularniejszych okrywowych. To prześliczna odmiana o szarozielonych liściach z kremowym brzegiem, fantazyjnie ząbkowanym. Niestety w tym roku mi nie zakwitła a szkoda. W każdym razie cieszę się, że przeżyła zimę, miałam obawy co do jej odporności na mróz.




Dzwonek poszarskiego x 3

Trzy odmiany, opisywane w poprzednich latach, osobno, zatem teraz już zbiorowo i tylko zdjęcia.





Campanula raddeana

To trochę mniej popularny gatunek dzwonka, ale wymagania ma zbliżone do tych popularnych. Wg mnie najlepiej rośnie w półcieniu, takim jaśniejszym, w przepuszczalnej piaszczystej glebie. Jest nieco ekspansywny, ale to nie problem, nadmiar zawsze można wyrwać, jednym słowem roślina jest do opanowania.





czwartek, 23 czerwca 2011

Jeżówkowe preludium

Na jeżówki jeszcze czas, są już w pakach, ale na w pełni rozwinięte kwiaty trzeba poczekać. Ostatnio pojawiło się mnóstwo przepięknych odmian, niestety dość drogich. Rok temu posadziłam tylko cztery z nich, nie miałam funduszy na zakup innych, w tym roku 'odbiłam' sobie, kupiłam kilkanaście nowych i już nie mogę się doczekać kwiatów, na zdjęciach sa takie przepiękne. Jestem ciekawa jak będzie to wyglądało w realu, w ogrodzie. Na pierwszy ogień pójdzie  'Strawberry Shortcake' kwitnienie jest tuż, tuż :)




Heuchera 'Berry Smoothie'

'Berry Smoothie' jest moim największym żurawkowym rozczarowaniem. Zawsze gdy kupuję żurawki oglądam ich zdjęcia, te nowe odmiany to generalnie lawina fotek zrobionych przez producenta, do takich zdjęć trzeba podchodzić z rezerwą, bo często są przerysowane, ale na ogół z żurawkami nie ma problemu, są tak piękne, że nie trzeba im nic dodawać. Z tą jest inaczej, zdjęcia sugerują, że jej liście są mają srebrzystą blaszkę, ciemne nerwy a wszytko utrzymane w różowych odcieniach, wyglądają jak oszronione. Rzeczywistość jest inna, nie ma tu tego czysto różowego odcienia, całość trąci pomarańczą, łososiem i ogólnie jest bardzo podobna do kolorystyki odmiany 'Georgia Peach', szczególnie wczesną wiosną. W tej chwili kolory tych dwóch odmian idą w inne strony. Berry ciemnieje, Georgia jaśnieje. Nie zmienia to jednak faktu, że chłodnego różu, na który się nastawiłam brak. Cóż, jak brak to pewnie kiedyś taka odmiana się pojawi, bo zdjęcia zapewne odzwierciedlają marzenia producentów, a marzenia trzeba realizować czyli wyhodować :)


Jest połowa września i ... głupio mi, że tak obsmarowałam tę odmianę :) Co prawda kolory nie są takie jak producent sugeruje, ale liście są tak pięknie wybarwione, że całkowicie to wynagradzają. Kontrastowe, marmurkowe w dość ciemnych, nasyconych kolorach. Jest naprawdę piękna i już zdecydowanie inna niż Georgia Peach, pokrój ma też ładniejszy. Jedyna w swoim rodzaju, zatem znalazła się na liście żurawek, którym nie odpuszczę i gdy stracę ją, to bez wahania kupię jeszcze raz. Zasługuje na kilka stanowisk w ogrodzie, zatem kępa została wykopana, podzielona i rozsadzona w inne miejsca :)


Heuchera 'Midnight Bayou'

Liście żurawki 'Midnight Bayou' są, jak nazwa sugeruje, ciemne, trochę mroczne. Ciemno bordowe liście z prawie czarnymi żyłkami są bardzo interesujące. Sama odmiana odrobinkę mnie zawiodła, bo gdy sadziłam ją w ubiegłym roku sparwiła wrażenie bardzo szybko rosnącej, jednak wiosną okazało się, że słabo przyrasta i jest niewiele większa niż jesienią. Może to wina stanowiska. Trudno będzie się o tym szybko przekonać, bo sadzonek, by testować ją w innych miejscach, z niej nie zrobię, no może jedną, a to za mało.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...