czwartek, 21 kwietnia 2011
środa, 20 kwietnia 2011
Dicentra cucullaria
To najwcześniejszy gatunek serduszek zakwitający w ogrodzie. Właściwie najmniej efektowny, gdyż po przekwitnięciu cała nadziemna część roślin zanika i to dość szybko. Nie są ze mną kompatybilne, mam je ponad 6 lat i ciągle są to pojedyncze liście plus pęd kwiatowy. Marzy mi się efektowna kępka ale chyba przyjdzie mi jeszcze na to poczekać. Kolorystycznie ładna, białe kwiaty przetrącone żółcią, zaczerwienione ogonki liściowe, tak samo pędy plus sino-zielone pierzaste, delikatne listki.
wtorek, 19 kwietnia 2011
Primula 'Belarina Rosette Nectarine'
Cóż by tu napisać o tej odmianie....zdjęcie mówi wszystko, pełny pierwiosnek, obficie kwitnący, przepiękny. To mój ubiegłoroczny nabytek, jak widać przyjął się świetnie i oby tak dalej, niech się rozrasta. Rośnie na rabacie z innymi prymulkami, to chyba moje ulubione miejsce wczesną wiosną, najciekawsze, kolorowe, zaglądam tam codziennie, na dodatek co rok zostawiam tam trochę samosiejek, może trafi się coś nowego, ciekawego. Mało mi pierwiosnków, bardzo je lubię i marzę o wielu innych odmianach, szkoda, że tak trudno je zdobyć/kupić.
Bylicowa niespodzianka....Artemisia 'Aurea'? :)
Kolejna historia i być może początek nowej odmiany. Znamy już odmianę bylicy Artemisia vulgaris 'Oriental Limelight' o kremowo-żółto-niebieskawych/szarych listkach. Ekspansywny gatunek i odmiana również, ale świetnie się sprawdza na suchych stanowiskach, gdzie mało bylin sobie radzi. Bylica pospolita rośnie u mnie również, w niezagospodarowanej jeszcze, zaniedbanej części ogrodu. Dwa lata temu mignął mi tam egzemplarz o żółtych liściach, ale myślałam, że to efekt uboczny popryskania tego miejsca Raudapem, rok temu pojawiło się ich więcej, były jeszcze małe, zostawiłam je, wyplewiłam chwasty i obserwowałam. W tym roku wyrosły zdrowe i żółciutkie jak cytrynki, po trzech latach niemożliwe by efekt potraktowania roślin herbicydem utrzymywał się tak długo, w dodatku w okolicy starszych pojawiły się siewki. To inna żółć niż u kremowej 'Oriental Limelight', jest wyraźna, nasycona, żarówiasta, chyba ładniejsza, ale to już rzecz gustu i oczekiwań kolorystycznych. Jedna będzie pasowała tu, a inna tam. Ciekawa jestem do jakich rozmiarów dorosną moje bylice, ale cieszę się, suchego piachu u mnie dostatek, będę miała sporo miejsca dla nich a sąsiadów się szybko dobierze.
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
Miodunkowa niespodzianka....Pulmonaria 'Aurea'?? :)
Rok temu zauważyłam, iż dwie siewki moich miodunek, których przynależności gatunkowej nie jestem już w stanie określić, ma dziwnie żółtawe listki. Było to lato, rosły na niezbyt przyjaznym dla miodunek stanowisku, słonecznym i suchym, więc podejrzewałam, iż są po prostu niedożywione. Przesadziłam je, w dwa różne miejsca. Słabo rosły, wolno, dwa listki na krzyż, ale ciągle inne, mniej zielone. Od teraz jestem coraz bardziej pewna, że mam w ogrodzie żółtolistne miodunki. Pierwsza już kwitnie, druga, rosnąca w zimniejszej części ogrodu ma dopiero pąki i dwa pędy kwiatowe. Jestem ciekawa co z nich wyrośnie ale jeśli zachowają ten kolor, to będę dumna iż udało mi się wypatrzeć nową odmianę a i wizja rozrośniętej kępy żółtych liści i niebieskich kwiatów jest bardzo smakowita :)
I nr 2
I nr 2
sobota, 16 kwietnia 2011
Cieszynianka wiosenna
Hacquetia epipactis jest naszą rodzimą, leśną byliną, której nieliczne stanowiska można spotkać na południu Polski, podlega ścisłej ochronie. U mnie w ogrodzie rośnie tak sobie, pierwszy egzemplarz kisił się kisił i odszedł bezpotomnie. Drugi, na szczęście, rośnie i dość łatwo się wysiewa, zatem niedługo będę miała kilka kępek tej bylinki. Szkoda, że jej siewki tak wolno rosną, ale jestem cierpliwa :)
Trudno powiedzieć jak długo kwitnie, gdyż kwiaty ma niepozorne, tworzące małą główkę. Główną jej ozdobą są zielone podsadki imitujące płatki kwiatu, lecz zdecydowanie trwalsze od płatków, zatem ma się wrażenie, że kwitnie bardzo długo. Pokazuje się wczesną wiosną i od razu przyciąga wzrok jasną, żółtawą zielenią, urzekając klasycznym, skromnym pięknem.
Trudno powiedzieć jak długo kwitnie, gdyż kwiaty ma niepozorne, tworzące małą główkę. Główną jej ozdobą są zielone podsadki imitujące płatki kwiatu, lecz zdecydowanie trwalsze od płatków, zatem ma się wrażenie, że kwitnie bardzo długo. Pokazuje się wczesną wiosną i od razu przyciąga wzrok jasną, żółtawą zielenią, urzekając klasycznym, skromnym pięknem.
piątek, 15 kwietnia 2011
Kokorycz lakolistna
Kokorycz lakolistna Corydalis cheilanthifolia sprzedawana jest na Allegro jako kwitnąca paproć, cóż to bardzo chodliwa zmyłka/chwyt marketingowy, rośliny szły jak woda mimo, że cena była zdecydowanie wygórowana jak na tak łatwo rozmnażającą się i szybko dojrzewającą roślinę :) Oczywiście kokorycz z paprocią nie ma nic wspólnego, aczkolwiek liście rzeczywiście ma 'paprociowate', bardzo ozdobne, przez cały sezon wegetacyjny. Teoria mówi, iż najlepszym stanowiskiem dla niej jest cień, półcień, czyli leśne warunki. U mnie okazało się to zupełnie nietrafione, roślina zginęła w półcieniu, i to bardzo szybko. Na szczęście jedna siewka zaplątała się gdzieś na skalniaku, suchym, prawie słonecznym i...bingo. Ładnie tam rosła i nic sobie nie robiła z suszy i słońca a na koniec obficie się wysiała, potomstwo rośnie i wysiewa się tam do dziś :) Kwitnie teraz i będzie kwitła naprawdę długo :)
A tak wygląda w pełni kwitnienia, zdjęcie sprzed kilku lat, zrobione w maju.
niedziela, 10 kwietnia 2011
Wiosna 2011
Powoli budzę się z zimowego snu. Co prawda wiosna zawitała do jakiś czas temu, przekwitają krokusy, przekwitł miłek amurski, ranniki, ale mnie nie chciało się opisywać i fotografować po raz kolejny z rzędu podobnych widoków, nic się spektakularnie nie rozrosło, zatem odpuściłam sobie i nie uwieczniłam roślin, które rosną u mnie od wielu lat. Dziś też nie pokażę niczego nowego, ale w końcu kiedyś trzeba zacząć :)
W tej chwili w moim ogrodzie dominują cebulice. Lubię te niebieskie plamy, kwitną długo, co dodatkowo potęguje moją sympatię do nich.
Obok żółtolistnej śnieguliczki rozrasta się powoli kępka śnieżników 'Alba'. W tym roku rośliny słabo się zgrały. Śnieguliczka jeszcze nie wypuszcza listków, a tak ładnie wyglądały rok temu na tle delikatnych gałązek, obsypanych drobnymi żółtymi, świeżo rozwijającymi się listkami. Choć jedna gałązka widoczna na dole może świadczyć, że krzew porządnie przemarzł...nie sprawdzałam, poczekam jeszcze trochę z diagnozą.
Rozkwitły puszkinie. Uwielbiam to połączenie bieli z pięknym czystym jasnoniebieskim.
Oczar, kwitnie i kwitnie. Jest to egzemplarz kupiony za grosze, jak na oczara oczywiście, prawdopodbnie siewka. Ma dość drobne kwiaty, które nie rzucają się w oczy z daleka, dlatego dwa lata temu kupiłam trzy odmianowe oczary, o większych kwiatach. Na razie jestem tamtymi zawiedziona, słabo kwitną, nocne mrozy zniszczyły ich kwiaty, a ten nic sobie z nich nie zrobił, kwitnie bezproblemwo, rekompensując tym własne 'urodowe' braki.Tworzył ciekawy duet z kwitnącym w pobliżu miłkiem amurskim, ale tej kompozycji nie dało się uchwycić na zdjęciu.
Moje faworyty o tej porze. Kokorycze pełne. Mam ich sporo w ogrodzie ale dominują egzemplarze o kwiatach brudnoróżowych, w odcieniach. Te są inne, mają piękne jasnoróżowe, trącące łososiem kwiaty, które w tym roku, mam nadzieję, wysieją się już obficie i za kilka lat będę chwalić się ich łanami. A miejsca na nie mam sporo, każdy niegościnny zakątek pod krzewami nadaje się do uprawy tych bylin.
Na końcu pierwiosnki, które powoli zaczynają kwitnąć. I jedna przemiła niespodzianka. Siewka o przepięknych, dużych, ciemno bordowych kwiatach. Cieszy mnie, że udało mi się uchwycić jej kolor, z pierwiosnkami, których kwiaty mają ciemne, nasycone barwy, nie jest to takie łatwe.
W tej chwili w moim ogrodzie dominują cebulice. Lubię te niebieskie plamy, kwitną długo, co dodatkowo potęguje moją sympatię do nich.
Obok żółtolistnej śnieguliczki rozrasta się powoli kępka śnieżników 'Alba'. W tym roku rośliny słabo się zgrały. Śnieguliczka jeszcze nie wypuszcza listków, a tak ładnie wyglądały rok temu na tle delikatnych gałązek, obsypanych drobnymi żółtymi, świeżo rozwijającymi się listkami. Choć jedna gałązka widoczna na dole może świadczyć, że krzew porządnie przemarzł...nie sprawdzałam, poczekam jeszcze trochę z diagnozą.
Rozkwitły puszkinie. Uwielbiam to połączenie bieli z pięknym czystym jasnoniebieskim.
Oczar, kwitnie i kwitnie. Jest to egzemplarz kupiony za grosze, jak na oczara oczywiście, prawdopodbnie siewka. Ma dość drobne kwiaty, które nie rzucają się w oczy z daleka, dlatego dwa lata temu kupiłam trzy odmianowe oczary, o większych kwiatach. Na razie jestem tamtymi zawiedziona, słabo kwitną, nocne mrozy zniszczyły ich kwiaty, a ten nic sobie z nich nie zrobił, kwitnie bezproblemwo, rekompensując tym własne 'urodowe' braki.Tworzył ciekawy duet z kwitnącym w pobliżu miłkiem amurskim, ale tej kompozycji nie dało się uchwycić na zdjęciu.
Moje faworyty o tej porze. Kokorycze pełne. Mam ich sporo w ogrodzie ale dominują egzemplarze o kwiatach brudnoróżowych, w odcieniach. Te są inne, mają piękne jasnoróżowe, trącące łososiem kwiaty, które w tym roku, mam nadzieję, wysieją się już obficie i za kilka lat będę chwalić się ich łanami. A miejsca na nie mam sporo, każdy niegościnny zakątek pod krzewami nadaje się do uprawy tych bylin.
Na końcu pierwiosnki, które powoli zaczynają kwitnąć. I jedna przemiła niespodzianka. Siewka o przepięknych, dużych, ciemno bordowych kwiatach. Cieszy mnie, że udało mi się uchwycić jej kolor, z pierwiosnkami, których kwiaty mają ciemne, nasycone barwy, nie jest to takie łatwe.
niedziela, 26 września 2010
Uroki jesieni
Brzydki, rzadki trawnik w suchym miejscu może być piękny jesienią, gdy pojawią się na nim takie 'kwiatki' :)
czwartek, 9 września 2010
Sedum alboroseum 'Mediovariegatum'
To mój pierwszy rozchodnik z grupy wyższych kwitnących jesienią variegatek. Rośnie u mnie najdłużej, ale wydaje mi się, że najlepiej, najszybciej przyrasta i jest najmniej kapryśny.
Choć rozchodniki zaleca się sadzić na słonecznych stanowiskach, to ta odmiana lepiej wygląda w półcieniu. Kontrast między żółtym środkiem a zielonym brzegiem jest zdecydowanie wyraźniejszy, na egzemplarzach rosnących na słonecznej rabacie nie rzuca się tak w oczy.
Choć rozchodniki zaleca się sadzić na słonecznych stanowiskach, to ta odmiana lepiej wygląda w półcieniu. Kontrast między żółtym środkiem a zielonym brzegiem jest zdecydowanie wyraźniejszy, na egzemplarzach rosnących na słonecznej rabacie nie rzuca się tak w oczy.
Hosta 'Jewel Of The Nile'
Ta odmiana u mnie w ogrodzie zaczyna być ładna dopiero teraz. Kontrast między zielenią a tymi charakterystycznymi dla niej naciekami zaczyna być wyraźnie widoczny dość późno. Może to wina zbyt ciemnego stanowiska, choć rosnąca prawie obok 'June', która zdecydowanie woli jasne miejsca gdyż w głębszym cieniu jest mniej ciekawa, jest ładnie wybarwiona, idealnie moim zdaniem. Dlatego przesadziłam tam Jewel, poprzednie stanowisko było jeszcze ciemniejsze. Mam tę odmianę drugi sezon i na spektakularny efekt, jak widać, będę musiała poczekać jeszcze kilka lat. Pewnie wolny przyrost jest cechę tej odmiany, ale też funkie mnożone in vitro rosną w dość ślimaczym tempie. Jeśli już mowa o ślimakach, ta odmiana smakuje im niestety.
Heuchera 'Peach Flambe'
Gdy kupiłam tę odmianę byłam nią rozczarowana. Przyjechała do mnie żurawka, o co prawda marmurkowych liściach ale brzydkich, w mdłych oliwkowo-, brązowo- i bliżej nieokreślonych odcieniach. Myślałam, że czasy jej świetności minęły, że jest piękna tylko w pierwszej połowie sezonu...nic takiego :) Na stałym miejscu, pewnie jaśniejszym od tego gdzie podrastała w szkółce, wypuściła prześliczne liście, w odcieniu niepodobnym do innych. Trudno opisać ten kolor, taki żywy ale subtelny i delikatny łosoś, dla mnie przecudowny. Pokrój i wzrost też mi się podobają, wygląda na to, że będzie zwarta i gęsta, w stylu świetnie rosnących 'Marmelade' lub 'Lime Rickey' i tym samym znajduje się na liście żurawek, które będę pozyskiwać na nowo, jeśli stracę, jest niepowtarzalna i 'niezastępywalna' :)
![]() |
| Heuchera 'Peach Flambé' |
środa, 8 września 2010
Sedum kamtschaticum 'Variegatum’
To kolejna kolorowa odmiana rozchodnika, tym razem kamczackiego. U tej odmiany kolorystyka utrzymana jest w ciepłych odcieniach. Kremowa obwódka, delikatnie zaczerwienione końcówki listków i kwiaty, żółte których słupki po przekwitnięciu nabierają pomarańczowo-czerwonego odcienia. Ten gatunek kwitnie długo, przez całe lato.
![]() |
| Sedum kamtschaticum 'Variegatum’ |
Sedum spurium 'Tricolor'
Bardzo ładna odmiana rozchodnika kaukaskiego o ciekawych kolorowych listkach, szarozielonych z białą obwódką, najmłodszych zaróżowionych, całość utrzymana jest w chłodnej eleganckiej tonacji. Lubi przepuszczalne gleby, słoneczne stanowiska, jest odporny na suszę, ale podlewany rośnie lepiej i ładniej się zagęszcza. Ozdobny praktycznie przez cały rok. Lubię go wczesną wiosną, gdy wypuszcza młode listki, jaskraworóżowe, ale jesienią też wygląda, jak widać, niczego sobie :)
![]() |
| Sedum spurium 'Tricolor' |
Lobelia siphilitica
Lobelia wielka pochodzi z Ameryki i jest jedyną bylinową lobelią o którą nie trzeba się martwić. W przeciwieństwie do innych gatunków jest odporna, może też nie długowieczna ale wysiewa się tak obficie, że nie ma możliwości by zginęła. Były takie okresy gdy ten samosiew mi przeszkadzał, w czasach gdy próbowałam uprawiać obok niskie, drobne i wilgociolubne byliny, sprawiała mi sporo kłopotu. Teraz uprawiam ją tylko w sąsiedztwie wysokich, którym nie zagrozi, nadmiar siewek usuwam, a jesienią staram się nie zostawiać zbyt pędów z nasionami i jakoś współpracujemy a ja już nie klnę wiosną gdy zdzieram kożuch siewek z powierzchni rabaty :)
Białokwiatowa 'Alba' rośnie u mnie niestety słabiej, muszę znaleźć jej lepsze stanowisko.
![]() |
| Lobelia siphilitica |
Białokwiatowa 'Alba' rośnie u mnie niestety słabiej, muszę znaleźć jej lepsze stanowisko.
![]() |
| Lobelia siphilitica 'Alba' |
wtorek, 24 sierpnia 2010
Aquilegia vulgaris 'Woodside Variegated'
Mamy koniec sierpnia, jesień zbliża się wielkimi krokami, kto o tej porze pamięta o orlikach, które cieszyły oczy na przełomie maja i czerwca? Są jednak odmiany orlików, które cieszą właścicieli dłużej. Należy do nich m.in ten. Moja przygoda z 'Woodside Variegated' zaczęła się dość dawno temu, ale do tej rośliny miałam wyjątkowego pecha. Zaczynałam od małej siewki, którą dostałam z wymiany. Nie pamiętam co się z nią stało, ale chyba kret pomógł przenieść się do świata roślinnych duchów. Potem były nasiona, które nie chciały wzejść, choć otrzymane od tej samej osoby, w tym samym czasie nasionka innych kiełkowały jak szalone. Następna była znaleziona siewka, czasem odmiana 'Woodside Gold' daje taki samosiew, coś mi ją zjadło. Znów znalazłam siewkę, która 'kisi' się u mnie do tej pory, trzeci rok, ma trzy liście i 4 cm. Rok temu kupiłam dorosłą roślinę, zabrakło mi cierpliwości by czekać na niezdecydowaną siewkę, i w tym momencie zła passa mnie opuściła. Kupiony orlik zakwitł, w tym roku pojawiło się wokół sporo siewek, które rosną ładnie i dość szybko, chyba wreszcie ta odmiana zagości u mnie w ogrodzie na stałe. I świetnie, bo liście są prześliczne, ciapkate, kolorowe i pięknie zdobią zacienioną rabatkę trójlistowo, kokoryczowo, funkiową. W przyszłym roku zagości w wielu innych miejscach. Cieszę się, szkoda tylko, że trudno zrobić mu ładne zdjęcie :)
![]() |
| Aquilegia vulgaris 'Woodside Variegated' |
poniedziałek, 23 sierpnia 2010
Thladiantha dubia
Ziemniaczka sercowata jest dość rzadko spotykanym pnączem, ale bardzo sympatycznym i interesującym. Jest spokrewniona z dyniami i właśnie teraz kwitnie żółto, kwiatkami które przypominają kwiaty dyni. Niezbyt ozdobnymi, niedużymi ok 2 cm. Ciekawe za to są owoce, których zawiązuje niezbyt dużo, prześliczne pomarańczowe, które mnie się kojarzą z wielkimi, kilkucentymetrowymi agrestami. Lubię jej liście, duże, sercowate, oryginalnie wycięte, zdecydowanie ozdobne. Kiedyś posadziłam ją przy siatkce i po siatce się pięła, ale przez przypadek udało mi się wyeksponować ją ładniej. Przez lata iglaki rosnące obok wyrosły, szczególnie cyprysik japoński 'Aurea'. Jest on już dość dużym, ponad trzymetrowym drzewem, nic pod nim nie chce rosnąć, bo jak to pod dużym iglastym drzewem, jest ciemno i sucho i w tym miejscu znalazła swoje miejsce ziemniaczka. Jej pędy są jednoroczne, zimuje w postaci bulw, które tworzą się na końcach rozrastających szeroko korzeni, nigdy nie wyrasta w tym samym miejscu w którym rosła poprzednio. Jednoroczne pędy szybko wspinają się na gałęzie cyprysika, aż do czubka, susza im nie straszna i moim zdaniem ładnie prezentują się na nim, a pomarańczowe owoce ciekawie wyglądają na tle żółtych łusek iglaka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























































